Czy będziemy pracować w święta???

Wyświetlono wersję archiwalną wątku "Czy będziemy pracować w święta???" z forum nastacji.easyisp.pl/

elpolaccopl - Pon Paź 22, 2007 10:47 am

Choć 1 listopada miał być pierwszym dniem ustawowego zakazu pracy sklepów w święta, to część sieci może swoje punkty otworzyć. Za to zamknięte mogą być... stacje benzynowe!

http://motoryzacja.interi...z-paliwa,997509

DZIDZII - Pon Paź 22, 2007 11:49 am

O ile mi wiadomo będziemy pracowac 1 listopada i na pewno nie bedzie stacja zamknięta . Znając życie bedzie w tym dniu bardzo duży utarg na sklepie . Ludzie o czym wy marzycie .

bogall - Pon Paź 22, 2007 12:02 pm

Jezeli autor tego postu znalby dokladnie ustawe ktora weszla to wiedzialby ze ta ustawa nie dotyczy stacji benzynowych.A powod jest prosty-ludzie gdzies musza tankowac samochody jak im braknie paliwa i dziwne zeby bedac w trasie czekali na 2 listopada na zatankowanie samochodu.A jak bedzie mozna tankowac paliwo to i normalne ze sklep bedzie czynny.Wiec 0 nadzieji ze stacje benzynowe beda zamkniete.Ja i tak mam wolne

OBSERWATOR 24 - Pon Paź 22, 2007 1:18 pm

ja chyba będe pracował i fajnie bo lubię czasami ostro popracować

statoil - Pon Paź 22, 2007 3:11 pm

ludzie gdzies musza tankowac samochody jak im braknie paliwa i dziwne zeby bedac w trasie czekali na 2 listopada na zatankowanie samochodu


zapomniales ze istnieja stacje samoobslugowe, dzialajace 24/h ?

skrzat - Pon Paź 22, 2007 3:56 pm

Resort pracy nie ma wątpliwości, że zakaz pracy w święta obejmuje też stacje benzynowe.Ich właściciele są oczywiście odmiennego zdania. Osią sporu jest niejasna interpretacja przepisów. Resort uważa, że stacje prowadzą działalność handlową (a taka objęta jest zakazem), natomiast sektor paliwowy upiera się, że stacja benzynowa jest placówką usługową.Sprawa jest na tyle skomplikowana, że Polska Izba Paliw Płynnych zwróciła się do resortu pracy i Głównej Inspekcji Pracy o interpretację prawa...Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować nawet 30 tys. złotych kary.

cały artykul na:
http://www.tvn24.pl/-1,1525705,wiadomosc.html

NoCyrk - Pon Paź 22, 2007 4:16 pm

Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować nawet 30 tys. złotych kary.

30000 zł.Ale siana. Normalnie stacje zbankrutowałyby jak by miały zapłacić te grosze:)

skrzat - Pon Paź 22, 2007 5:27 pm

Ustawa z 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks pracy (Dz.U. Nr 176, poz. 1239) przewiduje, że praca w święta w placówkach handlowych będzie niedozwolona (także gdy święto przypadnie w niedzielę). Dotyczy to świat (12 dni w roku) wymienionych w ustawie z 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz.U. Nr 4, poz. 28 z późn. zm.).

Natomiast praca w placówkach handlowych w niedziele będzie dozwolona przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności. W tym zakresie, stan prawny nie ulega zmianie.

Zdaniem Departamentu Prawa Pracy, normy prawne zawarte w artykule 151 9a Kodeksu pracy, oznaczają zakaz wykonywania pracy w święta we wszystkich placówkach handlowych, przez osoby mające status pracownika, a więc zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.
Zakaz ten odnosi się przy tym do każdego pracownika zatrudnionego w takiej placówce, niezależnie od tego na jakim stanowisku jest zatrudniony. Obejmie on więc, nie tylko pracowników bezpośrednio dokonujących sprzedaży towarów, ale także innych pracowników, zapewniających funkcjonowanie placówki handlowej, np. magazynierów, osoby sprzątające, pracowników ochrony, pracowników obsługi technicznej.

Normy zawarte w nowych przepisach nie oznaczają natomiast zakazu otwarcia placówki handlowej w święta. Nie ma bowiem przeszkód prawnych, aby w placówkach handlowych otwartych w święta, pracę wykonywali ich właściciele lub inne osoby pracujące na podstawie umów cywilnych. W takim jednak przypadku, należy mieć na uwadze przepisy art. 22 § 1 1 i § 1 2 Kodeksu pracy, zakazujące wykonywania pracy w ramach umów cywilnoprawnych, jeżeli jest ona świadczona w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy.

Kodeks pracy, regulując problematykę dopuszczalności pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta, nigdy nie definiował i nadal nie definiuje pojęcia „placówka handlowa”. Trzeba bowiem zauważyć, że przyjęcie w przepisach definicji określonego pojęcia jest niezbędne jedynie wówczas, jeżeli miało by być ono stosowane w innym znaczeniu, niż powszechnie przyjęte (§ 8 rozporządzenia Prezesa RM z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „ Zasad techniki prawodawczej” - Dz.U. Nr 100, poz. 908).

W ocenie Departamentu Prawa Pracy, zmiana ostatnio wprowadzona w stanie prawnym, nie wymaga zdefiniowania pojęcia „placówki handlowej”, ponieważ nadal powinna ona być rozumiana tak, jak do tej pory, to jest w podstawowym i powszechnym znaczeniu tego określenia.

W praktyce zatem, przy wykładni pojęcia „placówka handlowa”, można posługiwać się posiłkowo Polską Klasyfikacją Działalności (PKD) oraz wyjaśnieniami występującymi w słownikach języka polskiego. Przydatne może być także orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Sądu Najwyższego. Korzystając z powyższych źródeł można przyjąć, że pojęcie „placówka handlowa” występujące w Kodeksie pracy, obejmuje wszelkie instytucje i zakłady, których główną działalnością jest działalność handlowa, zarówno hurtowa jak i detaliczna, a więc które kupują wyroby w celu ich sprzedaży. „Placówką handlową” będą zatem np.: sklepy, stoiska, hurtownie, stragany, stacje paliw, składy węgla, składy materiałów budowlanych, domy towarowe, domy wysyłkowe, biura zbytu.

W ocenie Departamentu pojęcie to powinno objąć także nowoczesne formy sprzedawania i kupowania towarów, np.: przez Internet, przy założeniu, że czynności charakterystyczne dla sprzedaży towarów w taki sposób, byłyby dokonywane przez osobę mającą status pracownika. Ochronny cel nowych przepisów nie powinien być bowiem ograniczany ze względu na formę, w jakiej prowadzony jest handel.

Ps.Powyższy tekst pochodzi ze strony ministerstwa pracy
http://www.mpips.gov.pl/i...339&news_id=902

ooolaboga - Pon Paź 22, 2007 7:31 pm

jak widzisz skrzat w Polsce interpretacja prawa jest skomplikowana... wniosek jeden... i tak nas w ... no Ciebie już nie...jesteś ex...

pug77 - Pon Paź 22, 2007 8:19 pm

No i ciekawe czy będziemy pracować. Czytałem na ten temat również w Rzeczpospolitej i był dokładnie w tym samym tonie. Wg przepisów stacje nie powinny pracować w święta, czyli np 1 i 11 listopada.
Ciekawe co z tego wyniknie. Było by ciekawie mieć wreszcie wolne w święta. Chociaż niektóre.
A odmośnie tankowania to można zatankować wcześniej, a po za tym niektórzy prywaciarze będą mogli mieć otwarte, no i są również stacje samoobsługowe.
Zobaczymy jaka będzie odpowiedź z urzędu.

north_poland - Pon Paź 22, 2007 9:11 pm

http://gospodarka.gazeta....81,4602159.html

Pozdrawiam

Drakkar - Pon Paź 22, 2007 9:36 pm

Tak czy owak 1 listopada pracować będziemy, kierownik na ten dzień wstawił aż 4 pracowników i pozwolił nie uruchamiać totka! W świetle nowych ustaleń, kiedy wiem jaki czeka nas zapieprz z powodu pozamykanych w okolicy centr handlowych i 6 osiedli wokół - Firma powinna zapłacić wszystkim nieszczęśnikom conajmniej 100 jak nie 200% stawki, bo wychodzi na to, że lepiej juz pracować w Biedronce - pensje podobne, a przynajmniej nocki i święta wolne!!!
Dane mi było pracować kilka razy 1 listopada w dzień - kiedy jeszcze ustawa nie obowiązywała i wiem jakie kilometrowe kolejki są do myjni (trzeba się pokazać na wsi na cmentarzu umytym samochodem, żeby Kowalski zzieleniał z zazdrości), ile hektolitrów wódy i piwska ludzie wlewają w siebie na Haloween czy tez staropolskie Dziady. teraz nagle sie okaże, ze w domu nie mają masła, mleka, podpasek i papieru toaletowego!!!
Ale to jeszcze nic... spójrzcie w kalendarz jaki czeka nas "króciutki" weekend w Święta Bożego Narodzenia! Ex-y beda się śmiać - przy 4 dniach urlopu - 11 dni wolnego i chlnie, chlanie, chlanie.... A gdzie sie idzie po flache....?

NoCyrk - Wto Paź 23, 2007 6:41 pm

Tak czy owak 1 listopada pracować będziemy, kierownik na ten dzień wstawił aż 4 pracowników i pozwolił nie uruchamiać totka! W świetle nowych ustaleń, kiedy wiem jaki czeka nas zapieprz z powodu pozamykanych w okolicy centr handlowych i 6 osiedli wokół - Firma powinna zapłacić wszystkim nieszczęśnikom conajmniej 100 jak nie 200% stawki, bo wychodzi na to, że lepiej juz pracować w Biedronce - pensje podobne, a przynajmniej nocki i święta wolne!!!
Dane mi było pracować kilka razy 1 listopada w dzień - kiedy jeszcze ustawa nie obowiązywała i wiem jakie kilometrowe kolejki są do myjni (trzeba się pokazać na wsi na cmentarzu umytym samochodem, żeby Kowalski zzieleniał z zazdrości), ile hektolitrów wódy i piwska ludzie wlewają w siebie na Haloween czy tez staropolskie Dziady. teraz nagle sie okaże, ze w domu nie mają masła, mleka, podpasek i papieru toaletowego!!!
Ale to jeszcze nic... spójrzcie w kalendarz jaki czeka nas "króciutki" weekend w Święta Bożego Narodzenia! Ex-y beda się śmiać - przy 4 dniach urlopu - 11 dni wolnego i chlnie, chlanie, chlanie.... A gdzie sie idzie po flache....?


Jak ja bym miał przyjść 1 listopada do roboty to lotto by na pewno czynne nie było.Nawet takiego dnia lottomaniakodziaduchy uszanować nie potrafią wierząc bezgranicznie swojej małej głowie,że zdarzy sie cud(nie ten który Tusk obiecał)i wygrają sto milionów.Apropos Wałęsa ! gdzie moje 100 milionów,przecież obiecałeś!

skrzat - Wto Paź 23, 2007 7:03 pm

Apropos Wałęsa ! gdzie moje 100 milionów,przecież obiecałeś!

Wałesa obiecał 100 milionów,Kaczyński 3miliony mieszkań a Tusk drugą Irlandię... jaki wniosek NIE WIERZCIE POLITYKOM

statoil - Wto Paź 23, 2007 8:54 pm

I co wy na to ???

http://biznes.onet.pl/0,1628503,wiadomosci.html

Szefowa - Wto Paź 23, 2007 8:59 pm


1 listopada BP zamierza prowadzić na swoich stacjach sprzedaż paliw

W sytuacji, kiedy praktycznie każda polska rodzina posiada samochód, a miliony obywateli wyjadą na groby bliskich, nie wyobrażamy sobie uniemożliwienia im zatankowania pojazdów. Dla wielu podróżnych oznaczałoby to konieczność wożenia paliwa w kanistrach wewnątrz samochodów. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie skutki mogłoby to spowodować w przypadku kolizji.

Chciałabym również zwrócić uwagę na sytuację kierowców posiadających instalację LPG. W ich przypadku nie ma możliwości zatankowania tego paliwa do kanistrów "na zapas". Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że takiego paliwa kierowca nie może tankować samodzielnie - musi tę czynność wykonać pracownik stacji posiadający uprawnienia potwierdzone przez Urząd Dozoru Technicznego. Choćby ten fakt przesądza o charakterze usługowym placówek, jakim są stacje benzynowe. Zamknięcie stacji oznaczałoby dla kierowców tankujących LPG konieczność zakupu benzyny, co de facto oznacza dwukrotnie większy wydatek.


Dla mnie to tłumaczenie jest co najmniej śmieszne. Bronią się nogami i rękami aby 01 listopada otworzyć stacje. Ja NIGDY nie tankuje w święta i nie robie zakupów. Wystarczy się zorganizować wcześniej. A tak na marginesie będą prowadzić sprzedaż paliw a co ze sklepem??? Może sprzedawca będzie biegał po sklepie i podawał towar i wtedy to też będzie usługa

skrzat - Wto Paź 23, 2007 9:42 pm

Cała ustawa jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego więc wydaje mi sie ze dopóki Trybunał sie nie wypowie to jesteśmy w kropce,każdy będzie się powoływał na rózne instytucje,te będą nas zbywały gdzieś indziej i tak w kółko

DZIDZII - Wto Paź 23, 2007 10:05 pm

Trzeba bedzie dzwonic , nic nam innego nie zostanie . Bo stacji nie zamkną NIESTETY

Drakkar - Wto Paź 23, 2007 10:18 pm

A co na to nasz Darek?

NoCyrk - Wto Paź 23, 2007 11:16 pm

W sytuacji, kiedy praktycznie każda polska rodzina posiada samochód, a miliony obywateli wyjadą na groby bliskich, nie wyobrażamy sobie uniemożliwienia im zatankowania pojazdów. Dla wielu podróżnych oznaczałoby to konieczność wożenia paliwa w kanistrach wewnątrz samochodów. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie skutki mogłoby to spowodować w przypadku kolizji.

Chciałabym również zwrócić uwagę na sytuację kierowców posiadających instalację LPG. W ich przypadku nie ma możliwości zatankowania tego paliwa do kanistrów "na zapas". Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że takiego paliwa kierowca nie może tankować samodzielnie - musi tę czynność wykonać pracownik stacji posiadający uprawnienia potwierdzone przez Urząd Dozoru Technicznego. Choćby ten fakt przesądza o charakterze usługowym placówek, jakim są stacje benzynowe. Zamknięcie stacji oznaczałoby dla kierowców tankujących LPG konieczność zakupu benzyny, co de facto oznacza dwukrotnie większy wydatek.

Tłumaczenie tej baby jest skandaliczne.Tłumaczy sie,że miliony ludzi jadą na groby.Niech Pani stanie za kasą 1 listopada i sama potankuje gaz i pokasuje paliwko.Zarząd i całe siedziby koncernów mają lajt ale robole muszą zapierda....

DZIDZII - Sro Paź 24, 2007 9:16 am

NoCyrk, zawsze tak było i bedzie nic nie zmienimy z tym faktem

skrzat - Sro Paź 24, 2007 12:12 pm

no i mamy odpowiedz Głównego Inspektora Pracy:
Zakaz handlu w święta nie może dotyczyć stacji benzynowych - poinformowała rzecznik Głównego Inspektora Pracy, Danuta Rutkowska-Samitowska. Nowelizacja ustawy, wprowadzająca zakaz pracy w placówkach handlowych w 12 dni świątecznych w roku, wchodzi w życie w piątek.
Stoimy na takim stanowisku, że zakaz nie może dotyczyć stacji benzynowych, ponieważ są to placówki użyteczności publicznej. Święto Wszystkich Świętych jest świętem specyficznym, łączy się z koniecznością wyjazdów i pokonywania dużych odległości i uważamy, że nie można tego utrudniać - powiedziała Rutkowska-Samitowska.

Jak dodała, inspektorzy pracy nie będą, podobnie jak w przypadku aptek, prowadzić żadnych działań kontrolnych wobec stacji benzynowych.

swiru - Sro Paź 24, 2007 2:15 pm

Nici z wolnego w święta

http://firma.onet.pl/1629275,wiadomosci.html

Drakkar - Sro Paź 24, 2007 2:31 pm

W takim razie powinniśmy sprzedawać tylko paliwa - a sklep zamknąć (okienko). Myjnia, wypożyczenie przyczepy, wóda itp - nie jest artykułem pierwszej potrzeby i drodzy groboodwiedzacze mogą się bez nich jeden dzień obyć...

DZIDZII - Sro Paź 24, 2007 5:32 pm

Sluszna uwaga , powinno sie zamknąc sklep i tylko paliwo sprzedawac . A tak pozatym powinni w tej ustawie zagwarantowac pracownikom stacji wieksze pieniazki w te dni .

skrzat - Sro Paź 24, 2007 6:08 pm

W kartę pracy możecie wpisać praca w dni wolne

NoCyrk - Sro Paź 24, 2007 9:01 pm

Niech zapłacą setki to ludzie by poszli z usmiechem na twarzy pracować w to święto.Dzisiaj mi koloeś mówi:bardzo dobrze,że stacje są czynne w święto.Powiedziałem mu,że jak chce to niech u nas stanie za kasą i popracuje na nocce w to święto wiedząc,że za każdą godzine na nocce będzie miał 80groszy brutto więcej.A o większych stawkach w święta,niedziele,soboty niech zapomni.Zrobił wielkie oczy i przeprosił mnie bo nie wiedział,że aż tak źle to wygląda na stacjach.
My już rano wiedzielismy,że naszej stacji nie zamkną.Polecenie poszło od razu z góry,że nasza stacja tak czy siak ma być otwarta i koniec gadania.Takie mamy niestety położenie stacji.Najgorsze jakie może być.A tak pozatym dowiedziałem sie,że w porównaniu do ubiegłego roku mamy o 100 klientów więcej na stacji.I 100 razy więcej roboty.Premia co prawda jakoś idzie,ale co z tego jak nie ma kiedy sie nawet porządnie(prosze nie usuwać tego słowa)WYSRAĆ!Dziś herbate robiłem sobie 4 godziny nim udało mi sie ją zalać wrzątkiem.

Wychaczyłem fajną dyskusje na onecie.Jeden koleś pyta:CO ZA IDIOTYZMY TYLKO W POLSCE MOZE SIE TO ZDAZYC

JAK POJADE NA URLOP ZEBY ODWIEDZIC GROBY NABLIZSZYCH A MAM DOSYC DALEKO MUSZE POKONAC 830 KM , TO ILE W BAGAZNIKU MAM WIESC KANISTROW BENZYNY /????? ZEBYM MOGL DOJECHAC NA CMENTARZE I WROCIC SPOWRTEM. KTO TO WYMYSLIL TA BZDURNA USTAWE.??????? CZY KTOS TAM MYSLI W TEJ WARSZWIE , CZY ZAMIAST MÓZGU WODE MA W GLOWIE.

Jakiś koleś mu odpowiedział: posłuchaj ciemniaku są w Polsce stacje samoobsługowe znajdz tylko w necie punkty w miastach i jezdzisz bez ogrniczeń dajmy ludziom złapać oddech w niedzielę i swieta

Święta racja 100% poparcia dla tego kolesia.

emilka - Czw Paź 25, 2007 9:26 pm

Niestety stacje w swieta pracuja .I tak juz zostanie.

swiru - Pią Paź 26, 2007 10:45 am

Składamy skargi, idziemy do sądu

http://biznes.interia.pl/...-swieta,1000600

NoCyrk - Pią Paź 26, 2007 5:08 pm

Dzisiaj Halina Olendzka potwierdziła,że stacje benzynowe będą czynne 1 listopada

skrzat - Pią Paź 26, 2007 5:22 pm

stacje pracują bo za tym stoją zbyt duże pieniadze żeby sobie tak o zakazać pracy w święta!!!

nameofcharakter - Pią Paź 26, 2007 10:39 pm

Ciekawe ile mosieli posmarowac zeby zmienili zdanie ze stacje moga byc otwarte a w przyszlym miesiacu podniosa nam prog premiowy tak zebysmy nie mieli 1 i lapoweczka sie zwroci

ooolaboga - Sob Paź 27, 2007 8:23 am

Można na ten temat jeszcze długo dyskutować...Ale wniosek jest jeden...Jak zwykle ustawa,która wchodzi w życie jest niedopracowana,co sprawia,że można ją interpretować na kilka sposóbów...Ta ustawa jest sprzeczna z jednym z podstawowych założeń konstytucji RP...Konstytucja gwarantuje równe prawa wszystkim obywatelom...Mam więc pytanie: "Czy obywatele,którzy pracują na stacjach benzynowych są gorszymi obywatelami od tych,którzy pracują w innych punktach handlowych?" Bo ta ustawa tak nas ukazuje...My możemy z w Boże Narodzenie,Nowy Rok,Wielkanoc itp a reszta punktów handlowych będzie miała wolne...Mam nadzieję,że Trybunał Konstytucyjny to naprawi i zakaże handlu również stacją benzynowym...Należy tę ustawę poprawić tak,żeby naprawdę była ustawą państwa demokratycznego...

P.S. Ustawa powinna być tak skonstruowana,że pracujemy w te dni na umowę zlecenie lub na umowę o dzieło i oczywiście za 300%... Jak chcą mieć otwarte to niech ponoszą koszty...W innych krajach takie coś jest nie do pomyślenia...

NoCyrk - Sob Paź 27, 2007 10:46 am

Obojętnie jaka ustawa by nie weszła,nawet ta bez błędów prawnych,nawet taka gdzie wszystkie koncerny i firmy byłyby wymienione z nazwy-te które powinny być zamknięte w dane święto to i tak zawsze koncerny paliwowe lobbowałyby mocno za tym by w święto pracować.Nikt i nic tego nie zmieni.Nadal 365 dni w roku,świątki,piątki i niedziele,nocki,nienocki.Jeszcze 12 świąt zostało gdzie markety i inne instytucje nie mogą sprzedawac swoich usług.Jak zwykle stacje sie do tego grona nie zaliczają.

ooolaboga - Sob Paź 27, 2007 11:37 am

NoCyrk gdyby weszła w życie ustawa nakazująca coś i nie mająca wad,i z rozporządzeniem,że nie ma od niej żadnych odstępstw(konkretnie jak w innych krajach) to koncerny mogłyby sobie wtedy lobbować...Jakby się nie dostosowały to by zostały odpowiednio ukarane itp...A najlepszą karą jest zabranie pozwolenia na działalność...To odstrasza...Nikt by wtedy nie handlował...A że mamy w kraju taki bałagan to właśnie nas c NoCyrk chcę dożyć czasów kiedy będzie się w Polsce tak postępować...Konkretna ustawa i nie ma,że boli...

NoCyrk - Sob Paź 27, 2007 12:29 pm

A że mamy w kraju taki bałagan to właśnie nas c NoCyrk chcę dożyć czasów kiedy będzie się w Polsce tak postępować...Konkretna ustawa i nie ma,że boli...


Może i ktoś z PiSu miał dobry zamysł,tylko,że każdy rząd tych naszych osłów robi to samo.Ludzie po zawodówkach dostają sie do Sejmu,nie znający nawet ortografii i oni nami rządzą.To wszystko chore.Ale wątpie kolego bysmy doczekali takich czasów gdy stacdje też będą zamykane z powodu swiąt.Ba mysle,że za rządów PO nawet to sie zmieni i nawet markety będą otwarte w dni,które PiS uznało za dni święta.Mam nadzieje,że 11 listopada nie będą musiały być zamknięte ciastkarnie i kawiarenki bo gdzie ja rogale marcińskie kupie

Szefowa - Pon Paź 29, 2007 7:30 pm

Jakiś rządowy pajac czy inny pajac z Ministerstwa Pracy powinien się zastanowić - stacja paliw to teraz coś więcej niż dystrybutory i paliwo. Jeśli stacje benzynowe mają być czynne to powinniśmy sprzedawać tylko paliwo, bo o to przecież chodziło.

Qvadrat - Wto Paź 30, 2007 5:25 pm

dobra, to ja wam powiem o czyms, co mnie dzis mocno zaskoczylo (pozytywnie). Mianowicie odebralem dzis mejla z firmy, ze nikt ma nie przychodzic do pracy 2 listopada, wszyscy dostaja dzien urlopu gratis... niezle nie? normalnie jeszcze w szoku jestem...

NoCyrk - Wto Paź 30, 2007 8:50 pm

dobra, to ja wam powiem o czyms, co mnie dzis mocno zaskoczylo (pozytywnie). Mianowicie odebralem dzis mejla z firmy, ze nikt ma nie przychodzic do pracy 2 listopada, wszyscy dostaja dzien urlopu gratis... niezle nie? normalnie jeszcze w szoku jestem...


a my??!!!

Drakkar - Sro Paź 31, 2007 10:35 pm

Po dzisiejszej dniówce nie chce mi sie żyć - 12 godzin przy gazie!!!! (z przerwami na wydanie butli, przyjęcie towaru i rozładowanie kolejki przy lotto). Większość klienteli pytała czy jutro pracujemy i wyrażała zdziwienie że tak. Obiecali że wpadną na zakupy... Jutro powtórka z rozrywki, pracuję na dzień - piszę dziś bo jutro pewnie nie starczy mi sił. Cały magazyn zawalony wódą, papierosami i piwem. Nie sądzę, żeby się coś zmarnowało... Firma pokazałaby klasę dając nam jakąś premię-ekstra za to, co będzie jutro przy zamkniętych marketach, przy podwójnym niż dotąd zysku. Pozdrawiam wszystkich pracujących w święta państwowe!!!!

NoCyrk - Czw Lis 01, 2007 10:29 am

Po dzisiejszej dniówce nie chce mi sie żyć - 12 godzin przy gazie!!!! (z przerwami na wydanie butli, przyjęcie towaru i rozładowanie kolejki przy lotto). Większość klienteli pytała czy jutro pracujemy i wyrażała zdziwienie że tak. Obiecali że wpadną na zakupy... Jutro powtórka z rozrywki, pracuję na dzień - piszę dziś bo jutro pewnie nie starczy mi sił. Cały magazyn zawalony wódą, papierosami i piwem. Nie sądzę, żeby się coś zmarnowało... Firma pokazałaby klasę dając nam jakąś premię-ekstra za to, co będzie jutro przy zamkniętych marketach, przy podwójnym niż dotąd zysku. Pozdrawiam wszystkich pracujących w święta państwowe!!!!

wacek - Pią Lis 02, 2007 4:40 pm

A u nas Lotto było "zepsute" od samego rana.Kuwra,nigdy nie widziałem tylu moherów na raz-a dlaczego nieczynne?A czy na pewno awaria?Itp.A po dostawie gazu,czekaliśmy aż się "ułoży" prawie godzinę.I wtedy każdy mógł coś zjeść i iść na kibel.

skrzat - Pią Lis 02, 2007 9:01 pm

wacek, tak trzymać

NoCyrk - Pią Lis 02, 2007 9:16 pm

A u nas Lotto było "zepsute" od samego rana.Kuwra,nigdy nie widziałem tylu moherów na raz-a dlaczego nieczynne?A czy na pewno awaria?Itp.A po dostawie gazu,czekaliśmy aż się "ułoży" prawie godzinę.I wtedy każdy mógł coś zjeść i iść na kibel.


A u nas było nieczynne.Z Warszawy przyszło info,że 1 i 11 listopada lotto otwarte według dobrowolności.Jak dobrowolność to dobrowolność.Czyli nie działał.Jednego dziada to omal nie puknęłem w łeb(apropos gdzie takie buraczyny sie rodzą i jak).Podchodzi do lotto z plikiem kuponów i swoimi pie cyframi szczęscia a my mówimy NIECZYNNE.Na to dziadek:Jak nieczynne,otwierajcie,ja specjalnie na stacje przyjechałem,żeby lotto wysłać,wiem,że system jest czynny i mamy otworzyć mu lotto bo on chce wysłać i jest klientem stacji.Co za dureń.Stacja ma z Lotto tyle wspólnego co Lech Kaczyński z Jolantą Szczypińską(jak wiemy zaloty na tą blondynke prowadzi Jarek).Oczywiscie myrskał pod nosem a ja mu powiedziałem,że Lotto jest otwarte według dobrowolności kto chce ten otwiera i tyle.Gadając coś pod nosem wyszedł ze stacji jak zwykle nie kupując NIC.A moherowych kapeluszy to było bez liku.Jedna Pani chciała wypłacić 600zł bo ona pilnie potrzebowała.A co mnie to u licha obchodzi?Skąd ja mam jej dać te 600zł?z wrzutki i zrobić wrzutke 400zł a reszta w kuponie z Multilotka?Czy ta wiara pogłupiała do reszty??Jeden facet mi sie pytał czy mamy klej specjalny bo mu sie but rozkleja.Kurde tak mamy również chryzantemy i tapczany.Zapraszamy na magazyn.Bez komentarza.

kazek - Pią Lis 02, 2007 10:12 pm

U mnie na stacji zaciela sie myjnia i nikt przez godzine nie był w stanie wyjsc wiec myjnia stała ,ile nakradli klienci na sklepie tego nie wiem a przychodzily zule jakich pod najgorszymi monopolkami mozna spotkac , ktos narzygal w kiblu wiec zawisla kartka awaria , lotto wysylalismy a jak ktos po kilku dzwonkach od gazu przychodzil wkurzony i chcial gazu slyszal za 10- 20 minut morze ktos wyjdzie . Niektórzy wkurzeni gazowicze czekali inni odjezdzali , doszlismy do wniosku ze nie wychodzimy skoro nie mozemy obsluzyc klientow z towarem na sklepie a ze sprzedazy i tak mamy mało 0,02% więc niema co marznąc przy gazie i lac za 20 zl , czy wysyłam lotka czy tankuje gaz i tak mam g... nie pensje.

Qvadrat - Pią Lis 02, 2007 11:30 pm

i slusznie, tez tak robilem jak darli mmorde, mowile skoncze tu w srodku, to wyjde za 10 moze 15 minut

cometcom - Wto Lis 06, 2007 11:14 pm

Przytocze jeszcze jeden niuans, dochód jednego z hipermarketów w dzień przed i w dzień po 1 listopada przeszedł ich najśmielsze wyobrażenia, gdyby handlowali normalnie nie sprzedali by nawet 1/3 tego w 3 dni co poszło w 2 dni. Paradoks jest prosty do wytłumaczenia, ludzie w panice najpierw kupowali wszystko aby przeżyć tego 1 i nie umrzeć z głodu, 1 listopada stwierdzili pewne niedociągnięcia i braki w swoich zakupach i po brakujące rzeczy wrócili 2. Cud ekonomiczny stal się dzieki PISiorom. Więc jeżeli mi ktoś powie, że jakiś punkt handlowy musi być zawsze czynny to jest hamskim wyzyskiwaczem. Gdyby stacje byly nieczynne to nareszcie sprzedawałyby tylko paliwo w ilosciach kolosalnych w dniach pomiedzy swiętami, a tak wyszło, że uzyteczność publiczna to nic innego jak pijacka meta. Czysty PRL. Zamiast równości mamy komunę.

ooolaboga - Sro Lis 07, 2007 11:31 am

a tak wyszło, że uzyteczność publiczna to nic innego jak pijacka meta. Czysty PRL. Zamiast równości mamy komunę.


Piękne słowa...Prawdziwe...Nic dodać,nic ująć...

Drakkar - Sro Lis 07, 2007 4:21 pm

a tak wyszło, że uzyteczność publiczna to nic innego jak pijacka meta

Otóż to! Użyteczność publiczna przekładała się w tym dniu na litry alkoholu, bo paliwa sprzedaliśmy wyjątkowo mało - tankowali tylko ci klienci, którzy byli pewni, że stacje będą pootwierane i robili to z premedytacją. 90% tankujących to byli miejscowi a przejezdni mogliby zatankować na stacjach bezobsługowych i prywatnych, których w moim województwie jest bez liku. Miło by było, aby Firmy wyróżniła chociaż głupim bonem Sodex-ho swoich pracowników za te dwa dni ciężkiej harówy (31.10, 1.11) - wiem, że to nie Statoil uchwalił tę ustawę, ale nie uwierzę, że zyski przekroczyły norm w tych dniach

NoCyrk - Sro Lis 07, 2007 6:42 pm

My 1 listopada zanotowalismy największy obrót ze sklepu w historii naszej stacji. Warszawa zarobiła, Warszawe wzieła sobie płatny urlop a robole do roboty. I niech nikt mi nie prawi głupot,że nie o sprzedaż ze sklepu chodziło w ten dzień.Jesli chodzi o sprzedaż paliwa to był jeden z najgorszych wyników od chwili powstania tej stacji.Dużo gazu sie jedynie sprzedało.Wódke,piwo,wino i fajki dokładałem przez 2 godziny.Koncerny lobbowały.Prezesi w Oilach zarobiły to mogą sie pochwalić przed Brytyjczykami,Rosjanami,Norwegami,Polakami.

Driverr - Sro Lis 07, 2007 9:00 pm

a my zapierdalalismy ze papierosa zapalic nie mozna bylo, robilem na nocty 31 na 1 listopada szczrze takiego obrotu nie mialem nigdy w ciagu 4 godzin, mialem 2 x wiecej ze sklepu i 3 x wiecej niz dzienna zmiana, przeciez to chore, po 24 jeszcze gorzej w 7 godzin tyle co w 4 godziny, sklep nie dolozony, brud byl, gaz to lal sie ze po beczke dzwonilismy o ktorej beda bo nas zabija, paliwo naszczescie dojechalo. o dziwo ludzie nie maja przeciez pieniedzy, ale utarg xx tysiecy netto ze sklepu to nie jest normalna rzecz

andy - Czw Lis 08, 2007 8:46 pm

tak moi państwo. niestety u mnie na stacji było podobnie. większa sprzedaż ze sklepu niż za paliwo. niezbędnego towaru pierwszej potrzeby (wódka, piwo, papierosy) nie nadążaliśmy donosić - pomagał nam czasami podjazdowy jak się wyrwał od gazu. tłumy ludzi niespotykane nigdy dotąd, dziwne pretensje i wymagania klientów - po prostu brak zrozumienia z ich strony. swoja drogą ciekawe ile wynieśli w kieszeniach, bo nie sposób wszystkich przypilnować. do tego wszystkiego załatwianie się w biegu bo o zjedzeniu już nie wspomnę. i co za to wszystko? sami z resztą wiecie...
całe szczęście że lotto nie otwieraliśmy. a ile się trzeba było tłumaczyć! a czemu, a otwórzcie, a multilotka też nie da rady, a gdzie można puścić itp.

Zocha - Sob Lis 17, 2007 11:48 am

Hm...co oznacza:
podjazd pełen aut, tylko jedno auto zatankowane, a kolejka w sklepie pod same drzwi?

skrzat - Sob Lis 17, 2007 1:30 pm

Hmm a do kogo to pytanie ..to może oznaczać stację benzynową otwartą w święta gdy inne sklepy zamknięte albo kumulację w lotto

ooolaboga - Sob Lis 17, 2007 2:58 pm

Hm...co oznacza:
podjazd pełen aut, tylko jedno auto zatankowane, a kolejka w sklepie pod same drzwi?


A kto pyta??? To oznacza,że nikt prawie w tym dniu nie tankował a za to mnóstwo osób kupowało,że kolejki miały non stop po 30-40 osób...Nie sposób było donosić towar,i wychodzić do pierdołogazowników tankujących po kilka razy dziennie za 20 zł...I jeszcze do tego Ci p milionerzy ze swoimi kuponami szczęścia...Teraz Zocha zrozumiałaś???

Zocha - Pon Lis 19, 2007 4:54 pm

to oznacza stacja benzynowa w święta zmienia szyld na sklep spożywczy

elpolaccopl - Pon Gru 24, 2007 8:45 am

Stacje paliw mogą być zamknięte w Boże Narodzenie i Nowy Rok.

Państwowa Inspekcja Pracy nie twierdzi już bowiem, że stacji paliw nie obowiązuje zakaz pracy w handlu w święta ze względu na ich społeczną użyteczność.

http://motoryzacja.interi...siaj-bo,1032270

ooolaboga - Pon Gru 24, 2007 11:06 am

Przeczytałem.Nic to nie wnosi.Nadal musimy harować za marny grosz w święta.PIP pomoże tylko w złożeniu wniosku do sądu.To kropla w morzu potrzeb.

NoCyrk - Pon Gru 24, 2007 4:31 pm

Własnie wróciłem z roboty jako 3 osoba na zmianie. Sajgon.Tylko to mi sie cisnie na usta. Od Totoszajsu nie można było odejść, piwo, soki i wóda dokładane nonstop, do myjni ludzie czekali przy wjezdzie na stacje, płynów do spryskiwaczy sprzedanych około 50. Ogółem masakra (Warszawa sie ucieszy bo kasiorka liczona naszymi rekoma pojedzie do sejfu do Warszawy). Dużo ludzi pytało sie czy jutro mamy czynną stacje i czy totolotek jest czynny bo oni by jutro przyjechali wysłać. Jutro jak sie zrobi ruch to albo zamkne totolotka i wywiesze z napisem Awaria albo zrobie tak jak mówi kolega : idz do gazu, kasuj lotto, niech gaz poczeka Lotto jest wazniejsze, dlatego bo koleżanka pracuje tu od 2 tygodni a totolotek to dla niej czarna magia. Co sądzicie ?? Który wariant wybrać bo jutro mam dniówke. Albo zamkne z rana albo Lotto czynne do prszykładowo 15, albo wszystko czynne tylko, że tylko ja będe wysyłał Lotto i tankował gaz. Niech gaz poczeka, niech lotto poczeka, będe robił albo to albo to drugie, a kolezanka będzie kasowała tylko paliwo i produkty ze sklepu. Jutro kumulacja. Jak wychodziłem to w Lotto było 1560zł, choć zdarzają sie jednorazówki gdzie kolesie grają za 7000-10000 zł !Dobrze przeczytaliscie. Przyjeżdża taki koleś Lamborghini. Pozdrawiam i życze smacznego jajka

nameofcharakter - Pon Gru 24, 2007 6:21 pm

Który wariant wybrać bo jutro mam dniówke.

my nie otwieramy wogole lotto w swieta dzisiaj ostatni dzien i dopiero otwarte bedzie 27 przeciesz mozna wyslac na kilka losowan ja nie widze problemu zeby wyslac dzsiaj na 3 losowania i juz problem z glowy maja lottopierdoly ale niestety oni nie mysla pozdrawiam i jak najmniej klientow zycze jutro

NoCyrk - Wto Gru 25, 2007 8:56 pm

Własnie wróciłem z roboty. Czuje sie jakby mi nogi wchodziły w tyłek. Po prostu mam dość. Lotto, młodziez juchcąca towar ze sklepu, spitusy, alkohol,piwo, wóda, wóda, piwo, alkohol i tak w kółko.Kiedy było chwilke wolnego to dokładałem towar na sklep, koleżanka nie obsługiwała Lotto bo nie umie bo jest nowym pracownikiem. W pewnym momenci mielismy 20 osób nas stacji. Wszyscy do LOTTO !!!!! Tak dobrze przeczytaliscie wszyscy stali w kolejce do Lotto. Po prostu ludzie mają nas w Śmiechy, chichy, czułem sie jak w markecie tylko, że stojąc na kasie przez 12 godzin. Zamiast marketów ludzie dzisiaj i jutro będą odwiedzać stacje paliw. Paliwa praktycznie nie sprzedawalismy. Miałem na kasie zbite więcej na Inne niż kasa za paliwo. Po prostu czułem sie momentami jak bym dostał ścierą w twarz, jak jakaś druga klasa. Nie przesadzam. Gdyby nie to Lotto i ta kumulacja to może było by jeszcze ok, ale jesli sie klientela przyzwyczai to co dziennie będziemy miesli na stacji taki ruch jak dzisiaj. Zaraz sie napije. Chyba do nieprzytomności. Od kiedy pracuje na stacji to tak jeszcze sie nie narobiłem jak dzisiaj i wiem, że takich dni będzie więcej. Na szczescie gazu dzisiaj dużo nie zeszło ( co Warszawa pewnie przewidziała ). Ja na dzis po prostu wymiękam. Zero szacunku dla naszej pracy. I ten Totolotek. Najchetniej wziąłbym to cholerstwo w karton i odesłał poleconym do Warszawy. Nich Pan, który siedzi w Warszawie i podpisywał umowe z Totalizatorem sam to obsługuje. Widze przed gębą tylko cyferki. Ale kasy z Lotto nie ma i nigdy nie będzie. Ludzie mi mówią : Dzisiaj chyba jest 15 milionów kumulacja a ja im mówie, że tak a oni na to, że czemu tu nie wisi, że jest 15 mln a wisi, że są do wygrania 2. Dosyć, po prostu mam dosyć. Warszawa sie ucieszy bo te 50% dodatku zwróciło im sie dzisiaj jakieś 140 razy licząc, że sprzedaż dzisiaj ze sklepu mielismy 8 tyś zł jak wychodziłem do domu. Ide zaraz spać,

polisham - Sro Gru 26, 2007 11:54 am

Nie tylko u Cibie tak było. U nas na dwóch kasach było 15 tyś samego sklepu. Totka zamknęliśmy już wieczorem w poniedziałek i tak będzie do czwartku. Gdybyśmy go otwarli wczoraj to nie ma bata ale nie dalibyśmy rady. Misja społeczna hahaha.Stacje paliw powinny nazywać sie sklep monopolowy w święta. Misja społeczna hahah.

nameofcharakter - Sro Gru 26, 2007 2:03 pm

A ja mam pytanko kto pracuje nocke w sylwestra?
Jedna z tych osob jestem ja

NoCyrk - Sro Gru 26, 2007 2:15 pm

Ja nie. Apropos dzisiejszej dniówki bo byłem odwiedzić kumpla i koleżanke na zmianie. Mówią, że najchętniej to by komuś przywalili w gębe. Przykład : Przychodzi koleś do Totolotka i mówi ze szczeroscią na ustach, że jego zdaniem stacje powinny być nieczynne w święta (kretyn, skoro sam przychodzi na stacje i zawraca pracownikom du..), kolejny przykłąd, stały klient, przychodzi na stacje i wysyła tylko Lotto przy czym mówi, że musiał sobie zrobić spacer. Kur jasna co za po .
Kolejna laska kupuje PopCorn, kolejny koleś pyta sie czy są płyty cd albo DVD, inny koles mówi do kolezanki, że ma brzydką fryzure i wygląda to jakby ktoś nie skończył jej robić fryzury (stały klient ), kolezanka odpowiedziała,że jest bezczelny a on na to, że ona jest jego koleżanką. Jaka koleżanka ?? Koleś dla niej jest tylko klientem. Debile. A nam jeszcze sie każe Lotto otwierać. Na niektórych stacjach BP w Poznaniu kasjerzy nie otwierali Lotto i mówili, że sie papier skończył. Mądre, tylko, że zrobili to rano zanim jeszcze sie ruch zaczął. Jak wiemy prawdopodobieństwo skońćzenia sie papieru w Lotto na stacji jest równie prawdopodobne jak to, że za wyginięcie dinozaurów i tegoroczną plage szarańczy w Dolinie Nigru odpowiada Jaruś Kaczyński i jego braciszek Lechu.
Pozdrawiam całe biuro pracujące w pocie czoła.
Dla niekumatych zaznacze, że to ironia.

nameofcharakter - Sro Gru 26, 2007 2:21 pm

Własnie wróciłem z roboty. Czuje sie jakby mi nogi wchodziły w tyłek. Po prostu mam dość. Te 50% więcej to moge nawet Andrzejowi podarować. Za to co dzisiaj robilismy to te 50% to są po prostu marne grosze. Lotto, młodziez juchcąca towar ze sklepu, spitusy, alkohol,piwo, wóda, wóda, piwo, alkohol i tak w kółko.Kiedy było chwilke wolnego to dokładałem towar na sklep, koleżanka nie obsługiwała Lotto bo nie umie bo jest nowym pracownikiem. W pewnym momenci mielismy 20 osób nas stacji. Wszyscy do LOTTO !!!!! Tak dobrze przeczytaliscie wszyscy stali w kolejce do Lotto. Po prostu ludzie mają nas w Śmiechy, chichy, czułem sie jak w markecie tylko, że stojąc na kasie przez 12 godzin. Zamiast marketów ludzie dzisiaj i jutro będą odwiedzać stacje paliw. Paliwa praktycznie nie sprzedawalismy. Miałem na kasie zbite więcej na Inne niż kasa za paliwo. Po prostu czułem sie momentami jak bym dostał ścierą w twarz, jak jakaś druga klasa. Nie przesadzam. Gdyby nie to Lotto i ta kumulacja to może było by jeszcze ok, ale jesli sie klientela przyzwyczai to co dziennie będziemy miesli na stacji taki ruch jak dzisiaj. Zaraz sie napije. Chyba do nieprzytomności. Od kiedy pracuje na stacji to tak jeszcze sie nie narobiłem jak dzisiaj i wiem, że takich dni będzie więcej. Na szczescie gazu dzisiaj dużo nie zeszło ( co Warszawa pewnie przewidziała ). Ja na dzis po prostu wymiękam. Zero szacunku dla naszej pracy. I ten pierd Totolotek. Najchetniej wziąłbym to cholerstwo w karton i odesłał poleconym do Warszawy. Nich Pan, który siedzi w Warszawie i podpisywał umowe z Totalizatorem sam to obsługuje. Widze przed gębą tylko cyferki. Nie mogłem zamknąć Totolotka ponieważ jeden z naszych kochanych klientów, stara pierdoła, nie zamykający gęby nawet na chwile stary dziad jeżdżący Tico i gadający bez sensu, który ostatnio chciał ode mnie wyniki DL z 6 lipca 1997 roku bo brakuje mu do kolekcji na scianie nie wygadał naszych planów kierownikowi stacji, że chcemy unieruchomić to dziadostwo. Ale kasy z Lotto nie ma i nigdy nie będzie. Pieprzone najmniej potrzebne na stacji. Ludzie mi mówią : Dzisiaj chyba jest 15 milionów kumulacja a ja im mówie, że tak a oni na to, że czemu tu nie wisi, że jest 15 mln a wisi, że są do wygrania 2. No k jasna niedługo to będe zdrapki reklamował. Dosyć, po prostu mam dosyć. Warszawa sie ucieszy bo te 50% dodatku zwróciło im sie dzisiaj jakieś 140 razy licząc, że sprzedaż dzisiaj ze sklepu mielismy 8 tyś zł jak wychodziłem do domu. Ide zaraz spać, a te 50% z miłą chęcią zwróce na adres Statoila. Prosze tylko o podanie konta. Ja nie żartuje. Naprawde nie żartuje. Nie chciejcie widzieć jak jestem wk .

jubilat - Sro Gru 26, 2007 3:56 pm

Jeżeli Twój kierownik sam nie wpadł na pomysł żeby zamknąć Lotto w taki dzień to na przyszłość wytłumacz mu,że to w jego interesie jest żeby sprzedawcy koncentrowali się na obsłudze klientów stacji !

NoCyrk - Sro Gru 26, 2007 4:44 pm

Jeżeli Twój kierownik sam nie wpadł na pomysł żeby zamknąć Lotto w taki dzień to na przyszłość wytłumacz mu,że to w jego interesie jest żeby sprzedawcy koncentrowali się na obsłudze klientów stacji !


Według niego klient stacji to równiez taki co wysyła Totolotka. Według mnie klient stacji to taki klient, który kupuje cos ze stacji i ktoś taki co tankuje paliwo, gaz, kupuje myjnie i korzysta z odkurzacza.
A Warszawka w c leci. Ja na pejrolce bynajmniej nie mam napisane : dodatek z Lotto czy coś w tym stylu. Polecam jeszcze Warszawce żebysmy na stacji pralnie otworzyli i 2 osoby pracujące na zmianie by sie zajmowały praniem smierdzących gaci. Oczywiscie w wolnym czasie Ironia. U nas wolnego czasu nie ma nawet żeby pójść na kibel.

Marecki - Sro Gru 26, 2007 11:19 pm

Mam nadzieję, ze nie doczekam na stacji kolejnych Świąt Bożego Narodzenia. Jednym słowem: PORAŻKA pracować w święta na stacji paliw. Ciekaw jestem, gdzie są ci biedni klienci, co tak płakali jak wchodziła ustawa o zakazie handlu w dni świąteczne, że nie bedą mogli zatankować paliwa jak stacje paliw bedą pozamykane. Wszyscy dobrze wiedzą, że w święta dużo ludzi tankuje....alkohol.

NoCyrk - Czw Gru 27, 2007 11:49 am

Mam nadzieję, ze nie doczekam na stacji kolejnych Świąt Bożego Narodzenia. Jednym słowem: PORAŻKA pracować w święta na stacji paliw. Ciekaw jestem, gdzie są ci biedni klienci, co tak płakali jak wchodziła ustawa o zakazie handlu w dni świąteczne, że nie bedą mogli zatankować paliwa jak stacje paliw bedą pozamykane. Wszyscy dobrze wiedzą, że w święta dużo ludzi tankuje....alkohol.


100% racji, we wtorek wszystko pozamykane to klientela rzuciła sie jak hieny na stacje paliw głównie po to by zawracać głowe swoimi kuponami A ile trzeba liczb skreślić, a jaki blankiet nalezy wymienić, ja panu podyktuje 6 zakładów, ja na to, że nie bo jest kolejka ludzi chcących zapłacić za paliwo oraz produkty ze sklepu to ona mi na to, że jestem arogancki i ona zgłosi to gdzieś wyżej. Myslałem, że jej strzele w zęby.Pierwszy raz w życiu miałem ochote prz kobiecie w gębe. Wybaczcie ale stojąc cały czas, cały dzień przy gó z którego ja ani żaden pracownik stacji paliw w Polsce nie mamy złamanego grosza moje wku sięgało zenitu. Zwłaszcza gdy w wolnych chwilach dokładałem wóde i piwo, a koleżanka nie umie obsługiwać tego badziewia, oprócz tego ja ani ona nie mamy uprawnien na obsługe Lotto .Trzeba będzie to zamykać niekiedy bo jak sie Królowie przyzwyczają to będą codziennie przychodzić wysyłać swoje pie kupony i tradycyjnie nie kupując nic ze stacji. Po tej dniówce 25.12. odeszły mi wszystkie chęci do tej pracy. Mam nadzieje, że 28 zrobie papier i poszukam sobie nowej pracy. Niech inny łoś chodzi w święta, niedziele i soboty i obsługuje klientele smiejącą sie w twarz przy automacie radości.
Gdybysmy chociaż mieli 30zł więcej za obsługe Lotto to zupełnie inaczej bym podchodził do sprawy, ale wiedząc, że nie mam z tego złamanego grosza, widząc, że 4 raz dzwoni jakiś koleś do gazu po czym wchodzi na stacje i wyzywa mnie od pedałów, bo nikt nie chce mu zatankować gazu a ja obsługuje Lotto a kolega(koleżanka)klientów chcących zapłacic za paliwo i za towar ze sklepu to mnie aż kur bierze. Wypier to badziewie, będzie to z korzyscią dla nas i dla klientów i pewnie dla Warszawy. Totolotek to już nie jest magnes przyciągający ludzi na stacje i przy okazji kupujących coś ze sklepu. Totolotek jest jak gaz. Tylko, że jest on w sklepie a nie na zewnątrz. Gaz, rozumiem, to nasza praca, pracuje na stacji, ale ku żeby jakiś Lottomat obsługiwac. Jak wychodziłe do domu to w Lotto było 3800zł. Choć zdarza sie gdy w Toto jest 7000zł. Co z tego mamy ?? Warszawka spija smietanke i bierze kase jaką my wypracujemy. Jak sie pomyle przy Lotto to tez musze za to dziadostwo płacić. Warszawka tego nie rozumie. To tak jakbym był w Hipermarkecie i w krótkiej przerwie z powodu braku klientów przechodził na inną kase i co chwile sie zamieniał. TO WSZYSTKO JEST POJE .

ooolaboga - Czw Gru 27, 2007 12:47 pm

NoCyrk-widzę,że nieźle jesteś w na lotto.I masz rację.Ale szkoda twoich nerwów.Gdybyś rozwiązał problem za pomocą dostępnych Tobie środków to byś nie musiał się w .Trochę już pracujesz i wiesz,że lotto jest dodatkiem czyli: pierwszeństwo mają klienci stacji-paliwa,gaz,zakupy,przyczepy itp.Ja robię tak:chodzę do gazu,obsługuję klientów stacji i tak w kółko.Przeważnie jestem z osobą,która nie ma uprawnień do lotto więc kategorycznie zabraniam jej obsługi lotto.A ja robię swoje.A lotto na samym końcu.I gwarantuję Tobie,że jak głupie c postoją ze 20 minut do lotto to następnym razem nie przyjdzie.Spróbuj.Dobry sposób.

ideas - Czw Gru 27, 2007 12:56 pm

Moja dziewczyna pracuje jeszcze w tym bałaganie.Na szczęście jest już na wypowiedzeniu zostało jej jakieś 1.5 miesiąca ale załatwiam jej zwolnienie bo nie wytrzymuje psychicznie..ZA 1500-1600 netto to jakaś paranoja tam siedzieć.Wyzysk nie samowity jest tam do wszystkiego nawet 1,5 godz. tankuje gaz to kpiny a kierowniczka z jakimś gościem gada przez 2 godz .nic dodać.A jak zaczeła zamykać się o20 to powiedziała jej że jest kolejka i żeby potrzaskała na kasie aż nie będzie kolejki.JAK to usłyszałem to wyszedłem ochłonąć bo nie ręczył bym za siebie.A kierownik regionu powiedział że podwyżek nie będzie na razie bo na ten region to tak dobre zarobki.LUDZIE zMCSTATOILA mają tupet tylko niech sam jeden z drugim zakasa rękawy i pozapie...a bez przerwy przez 12 godz, za tą kase i ten wspaniały socjal.

[ Dodano: Czw Gru 27, 2007 12:58 pm ]

NoCyrk - Czw Gru 27, 2007 1:48 pm

NoCyrk-widzę,że nieźle jesteś w na lotto.I masz rację.Ale szkoda twoich nerwów.Gdybyś rozwiązał problem za pomocą dostępnych Tobie środków to byś nie musiał się w .Trochę już pracujesz i wiesz,że lotto jest dodatkiem czyli: pierwszeństwo mają klienci stacji-paliwa,gaz,zakupy,przyczepy itp.Ja robię tak:chodzę do gazu,obsługuję klientów stacji i tak w kółko.Przeważnie jestem z osobą,która nie ma uprawnień do lotto więc kategorycznie zabraniam jej obsługi lotto.A ja robię swoje.A lotto na samym końcu.I gwarantuję Tobie,że jak głupie c postoją ze 20 minut do lotto to następnym razem nie przyjdzie.Spróbuj.Dobry sposób.


Moje wkur sięgnęło zenitu wtedy gdy musiałem płacić 200 zł za zdrapki, ponieważ niby otworzyłem jakąś paczke zdrapeczek. Pan chciał zdrapke, była ostatnia zarejestrowana na Lottomacie, wcisnąłem 1 i wyslij i nabiło sie zdrapeczek za 195 zł. Troche sie ludzie ze stacji złozyli ale i tak ponad 140 zł byłem na minusie. Już wiesz kolego dlaczego tego kure tak nie lubie. dzwoniłem do Lotto a tam Pan mówił jak automat : otworzył Pan nową paczke, otworzył Pan nową packe, ja Panu mówie, że otworzył Pan nową paczke, nie mam żadnego papierka na obsługe tego kure a musze to dziadostwo obsługiwać. Kur mnie bierze jak mam podchodzić do badziewia. Już wiesz ooolaboga czemu tak nie cierpie. 28 stycznia dzień prawdy( brat własnie 20 minut temu zdał egzamin na prawko kat B.), potem może byc juz tylko lepiej, o ile zdam, moge nawet pracować w ZOO i wycierać małpom zadek, ale na pewno moja nózka tu nie postoi już za długo. Za te pieniądze ? za ten stres ? za tą harówke, którą mamy na dniówkach i nockach, za grożenie nam obiciem ryja przez osiedlowych ? Nie za te pieniądze.
Ooolaboga wywiesiłem ostatnio karteczke na Lotto , że klienci stacji i kupujący coś ze sklepu są obsługiwani w pierwszej kolejności. Jeszcze tego samego dnia kartki nie było po tym jak wąsaty dziadek zrugał kierownika i powiedział, że on jest też klientem stacji (czasami kupuje paliwo). Nie mam siły na to. Nienawidze tej roboty, mam po prostu dość. Wszyscy wszystko by ku chcieli a JA DO KU NĘDZY NIE JESTEM AUTOMATEM, JESTEM TEZ DO JASNEJ CHOLERY CZŁOWIEKIEM !!!!! Kolega już 2 razy miał sytuacje gdy omal nie pobił klienta stacji ale pracownik i ochrona szybko go uspokoili. Tak wygląda nasza praca. Mam tego dość. Głupie odzywki klientów typu wsadez se tą parówkje w du , czy też wyzywanie od pedałów, od debilii, dzwonienie po 10 razy dzwonkiem do gazu bo nie wyszedłem w 5 sekund do gazu. Ja też kur MUSZE SIE UBRAĆ, NIE WYJDE DO KLIENTELI NA GOLASA ! Czy oni tego nie rozumieją ? Jak tak dalej pójdzie to wizyta u psychiatry będzie w moim, kolegi i jednej kolezanki zalecana.

ooolaboga - Czw Gru 27, 2007 2:10 pm

NoCyrk nie powinieneś płacić tych zdrapek.Od tego jest gorąca linia lotto.Dzwonisz,zgłaszasz problem odpowiednim osobom,robisz wydruki z lottomatu na potwierdzenie zaistniałego faktu,wypełniasz druk korekty rozliczenia lotto (coś takiego powinniście mieć obowiązkowo na stacji,używa się tego również w przypadku zacięcia papieru w drukarce jak nie wydrukują się kupony) i po sprawie.Kategorycznie nie powinieneś tego płacić.Dlaczego dajecie się tak robić?A co robi wasz kierownik? Wiem co mówie.Kilka razy tak robiłem.Wystarczyło również zadzwonić do centrali lotto.Oni wiedzą ile wam przesłali zdrapek danego rodzaju.Mówisz,że przez pomyłkę otworzyłeś paczkę do sprzedaży,której nie masz fizycznie na stanie,jest to paczka wirtualna.Sprawdzą sobie stany.Każą Tobie wypełnić odpowiednie druki jak wyżej.Drugi raz nie daj się tak zrobić.

north_poland - Czw Gru 27, 2007 2:26 pm

A nie lepiej powiedzieć... zdrapki nam się skończyły

NoCyrk - Czw Gru 27, 2007 3:10 pm

NoCyrk nie powinieneś płacić tych zdrapek.Od tego jest gorąca linia lotto.Dzwonisz,zgłaszasz problem odpowiednim osobom,robisz wydruki z lottomatu na potwierdzenie zaistniałego faktu,wypełniasz druk korekty rozliczenia lotto (coś takiego powinniście mieć obowiązkowo na stacji,używa się tego również w przypadku zacięcia papieru w drukarce jak nie wydrukują się kupony) i po sprawie.Kategorycznie nie powinieneś tego płacić.Dlaczego dajecie się tak robić?A co robi wasz kierownik? Wiem co mówie.Kilka razy tak robiłem.Wystarczyło również zadzwonić do centrali lotto.Oni wiedzą ile wam przesłali zdrapek danego rodzaju.Mówisz,że przez pomyłkę otworzyłeś paczkę do sprzedaży,której nie masz fizycznie na stanie,jest to paczka wirtualna.Sprawdzą sobie stany.Każą Tobie wypełnić odpowiednie druki jak wyżej.Drugi raz nie daj się tak zrobić.


Próbowałem tak robić, ale debil z Lotka mówił, że nie można zrobić zwrotów na zdrapki,a tę zdrapke sprzedawałem kumplowi, teraz to nawet zdrapek nie dotykam.

ooolaboga - Czw Gru 27, 2007 5:22 pm

Próbowałem tak robić, ale debil z Lotka mówił, że nie można zrobić zwrotów na zdrapki,a tę zdrapke sprzedawałem kumplowi, teraz to nawet zdrapek nie dotykam.


To faktycznie debil.Bo to jest do zrobienia.A wasz kiero oczywiście umywa od pewnych rzeczy ręce.Powinien interweniować i załatwić sprawę.

nameofcharakter - Czw Gru 27, 2007 9:26 pm

Moze najwysza pora na zmiane kierownika zgloscie ze z wasz kierwnik nie nadaje sie do pracy z ludzmi cos napewno wymyslicie w koncu on nie jest nietyklany.

A jesli chodzi o swieta to jak dzisiaj poszedlem do pracy to sie przestraszylem jak zobaczylem polke w wod i piwami doslownie jak by szarancza przeszla jak mi kolega mowil to wczoraj na dniowce zgrzewki z piwem klad kolo lotto otworzyl z foli a ludzie brali po 10-15 piw na raz dla mnie to jest poj ne ale coz to jest tylko polska

wacek - Pią Gru 28, 2007 12:42 am

A u nas lotto w święta było nieczynne.Jak był upierdliwy klient,to mówiliśmy,że nam nikt nie płaci za obsługę w święta i tyle.Jak się nie podoba-to wypad to kolektury...która oczywiście była nieczynna,bo nikomu się nie chce pracować w święta.Nie będę pisał,jaki mieliśmy utarg na sklepie,ale alkohol sprzedawaliśmy prosto z kartonów.W pewnym momencie wywiesiliśmy "awaria" na dystrybutorze LPG,bo można było dostać zajoba.I te komentarze buraków-Panie,a wie pan,ile Absolwent kosztuje w Realu?No k ,myślałem,że mu p .To w do Reala!!!Panie,a dlaczego pan taki niemiły.....A dlaczego to piwo z lodówki jest ciepłe....-Bo się nie zdążyło schłodzić-A to musicie sobie kupić lepsze lodówki....Powiem wam szczerze,że na codzień staram się być opanowanym,ale w święta nie wytrzymałem.Mówiłem oficjalnie,że trzeba było zrobić zakupy wcześniej i tyle.Autami powyjeżdżali z garaży "niedzielni kierowcy" i chyba z pięciu chciało,żeby im pomóc napompować koła!!I od 90% słyszałem oczywiście"wesołych świąt"

Drakkar - Pią Gru 28, 2007 10:52 am

To prawda- "Wesołych świąt" od klientów, chociaż w dobrej wierze, słyszane na stacji potrafi nie lada wk ić... U mnie na stacji nawet MOWY NIE MA o włączeniu lotto w święta. W Wigilie było nas tylko 3 osoby, dlatego lottomat zamkneliśmy już o 16, o dziwo klienci pytający się o totka, kiedy mówiliśmy "już nieczynne" podchodzili ze zrozumieniem do tematu. Może dlatego że widzieli jedną zamarzniętą osobe przy LPG i nas na kasie i po 15 osób do każdej z nich. Myślę że nasza Firma przymyka oko na to czy totek jest zamkniety w święta (oficjalnie nic powiedzieć nie mogą bo by sie narazili Totalizatorowi), wszystko jest w gestii kierowników, a ci niestety są różni...

NoCyrk - Pią Gru 28, 2007 11:43 am

6 osób przy jednej kasie, 10 osób przy Lotku i 3 osoby przy mojej kasie, a do tego 2 samochody do gazu. No do jasnej anielki co ja mam w takiej sytuacji zrobić gdy koleżanka nie umie obsługiwać Lotto ?? a z drugiej strony jak koleś wpadnie na stacje to zacznie mnie wyzywać od pedałów, jesli to samo zrobie i odejde od Lotto to to samo zrobi Prezes oczekujący przy Lootmacie. Warszawo ku przestancie z nas robić jakąś drugą klase. To dzięki nam ta Firma funkcjonuje, pracujemy na pełnych obrotach,gdyby nie My nie było by Was ! Wezcie sobie to do serca, bo za 2 lata to będziecie musieli ludzi po gimnazjach zatrudniać.
Zazwyczaj mówie do takiego delikwenta, że niestety ale Lotto jest wazniejsze od stacji, a to, że Pan chce sobie zatankować gaz ! Panie to nie stacja paliw, tu jest Kolektura ze stacją paliw, jak to kiedyś jeden debil powiedział. Oczywiscie ! Najpierw powstała kolektura, a potem stacja paliw. Takich ludzi powinno sie zamykać w ośrodkach dla umysłowo chorych. Sorry, ale po 25.12 odeszły mi jakiekolwiek chęci do tej pracy. Jest jedno wyjscie postawić 3 osoby na stacje albo zlikwidować badziewie zwane maszyną szczęscia. Ja już w żadne święta nie otwieram i może mnie nawet kierownik zrugać za to, że nie dopilnowuje obowiązków pracowniczych (w umowie o prace mamy obsługa Lottomatu). Dosyć, najbardziej i tak w te swięta rozbiło mnie powiedziane przez klienta zdanie : Wie Pani co, ja mysle, że w święta stacje powinny być nieczynne.
A druga sprawa to te Lotto, jakby w poniedziałek 24.12 będąc na stacji nie mogliby se wysłać kupona, a bylismy w 3 osoby na zmianie. Czy to nie jest debilizm. nie oni wolą przyjść następnego dnia szydząc z nas i smiejąć nam sie w ryj, nie kupując tradycyjnie nic ze stacji, a jak sie przyzwyczają osiedlowi to taki sajgon będziemy miesli codziennie. Gdyby im stacje zamknęli to by w domach albo poumierali śmiercią naturalną albo by popełniali samobójstwa.

kazek - Pią Gru 28, 2007 5:09 pm

I od 90% słyszałem oczywiście"wesołych świąt"

Dobrze ze chociaz w tym roku mniej nas katowano koledami z radiowezla

NoCyrk - Pią Gru 28, 2007 5:56 pm

Nie będę pisał,jaki mieliśmy utarg na sklepie,ale alkohol sprzedawaliśmy prosto z kartonów.W pewnym momencie wywiesiliśmy "awaria" na dystrybutorze LPG,bo można było dostać zajoba

skrzat - Pią Gru 28, 2007 9:17 pm

zostaw te 2 słowa

prosze bardzo

Dzieki Panom Posłom za zakaz pracy w swieta ...
China Open (23 - 30 marca 2008)
ARCHIWUM SPOTOW MAZOWIECKICH - fotki
The Masters (13-20 stycznia 2008)
A ja jestem zadowolony - wiecie dlaczego ?
Czy Waszym zdanie faceta moze ruszyc sumienie??
Sala Tronowa
Polowanie Stalowej Gwiazdy
The Masters (11 - 18 stycznia 2009)
Ucieczki-odpowiedzialność
World Series of Snooker (25-26 października 2008)
Kyouran de Carnicería
Czy ratować taki związek?
Wielka Komnata Carlosa Verno
Pytania.
Katalog wiadomości z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Odnośniki,