Choć 1 listopada miał być pierwszym dniem ustawowego zakazu pracy sklepów w święta, to część sieci może swoje punkty otworzyć. Za to zamknięte mogą być... stacje benzynowe!
http://motoryzacja.interi...z-paliwa,997509
O ile mi wiadomo będziemy pracowac 1 listopada i na pewno nie bedzie stacja zamknięta . Znając życie bedzie w tym dniu bardzo duży utarg na sklepie . Ludzie o czym wy marzycie .
Jezeli autor tego postu znalby dokladnie ustawe ktora weszla to wiedzialby ze ta ustawa nie dotyczy stacji benzynowych.A powod jest prosty-ludzie gdzies musza tankowac samochody jak im braknie paliwa i dziwne zeby bedac w trasie czekali na 2 listopada na zatankowanie samochodu.A jak bedzie mozna tankowac paliwo to i normalne ze sklep bedzie czynny.Wiec 0 nadzieji ze stacje benzynowe beda zamkniete.Ja i tak mam wolne
ja chyba będe pracował i fajnie bo lubię czasami ostro popracować
Resort pracy nie ma wątpliwości, że zakaz pracy w święta obejmuje też stacje benzynowe.Ich właściciele są oczywiście odmiennego zdania. Osią sporu jest niejasna interpretacja przepisów. Resort uważa, że stacje prowadzą działalność handlową (a taka objęta jest zakazem), natomiast sektor paliwowy upiera się, że stacja benzynowa jest placówką usługową.Sprawa jest na tyle skomplikowana, że Polska Izba Paliw Płynnych zwróciła się do resortu pracy i Głównej Inspekcji Pracy o interpretację prawa...Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować nawet 30 tys. złotych kary.
cały artykul na:
http://www.tvn24.pl/-1,1525705,wiadomosc.html
Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować nawet 30 tys. złotych kary.
30000 zł.Ale siana. Normalnie stacje zbankrutowałyby jak by miały zapłacić te grosze:)
Ustawa z 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks pracy (Dz.U. Nr 176, poz. 1239) przewiduje, że praca w święta w placówkach handlowych będzie niedozwolona (także gdy święto przypadnie w niedzielę). Dotyczy to świat (12 dni w roku) wymienionych w ustawie z 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz.U. Nr 4, poz. 28 z późn. zm.).
Natomiast praca w placówkach handlowych w niedziele będzie dozwolona przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności. W tym zakresie, stan prawny nie ulega zmianie.
Zdaniem Departamentu Prawa Pracy, normy prawne zawarte w artykule 151 9a Kodeksu pracy, oznaczają zakaz wykonywania pracy w święta we wszystkich placówkach handlowych, przez osoby mające status pracownika, a więc zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.
Zakaz ten odnosi się przy tym do każdego pracownika zatrudnionego w takiej placówce, niezależnie od tego na jakim stanowisku jest zatrudniony. Obejmie on więc, nie tylko pracowników bezpośrednio dokonujących sprzedaży towarów, ale także innych pracowników, zapewniających funkcjonowanie placówki handlowej, np. magazynierów, osoby sprzątające, pracowników ochrony, pracowników obsługi technicznej.
Normy zawarte w nowych przepisach nie oznaczają natomiast zakazu otwarcia placówki handlowej w święta. Nie ma bowiem przeszkód prawnych, aby w placówkach handlowych otwartych w święta, pracę wykonywali ich właściciele lub inne osoby pracujące na podstawie umów cywilnych. W takim jednak przypadku, należy mieć na uwadze przepisy art. 22 § 1 1 i § 1 2 Kodeksu pracy, zakazujące wykonywania pracy w ramach umów cywilnoprawnych, jeżeli jest ona świadczona w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy.
Kodeks pracy, regulując problematykę dopuszczalności pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta, nigdy nie definiował i nadal nie definiuje pojęcia „placówka handlowa”. Trzeba bowiem zauważyć, że przyjęcie w przepisach definicji określonego pojęcia jest niezbędne jedynie wówczas, jeżeli miało by być ono stosowane w innym znaczeniu, niż powszechnie przyjęte (§ 8 rozporządzenia Prezesa RM z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „ Zasad techniki prawodawczej” - Dz.U. Nr 100, poz. 908).
W ocenie Departamentu Prawa Pracy, zmiana ostatnio wprowadzona w stanie prawnym, nie wymaga zdefiniowania pojęcia „placówki handlowej”, ponieważ nadal powinna ona być rozumiana tak, jak do tej pory, to jest w podstawowym i powszechnym znaczeniu tego określenia.
W praktyce zatem, przy wykładni pojęcia „placówka handlowa”, można posługiwać się posiłkowo Polską Klasyfikacją Działalności (PKD) oraz wyjaśnieniami występującymi w słownikach języka polskiego. Przydatne może być także orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Sądu Najwyższego. Korzystając z powyższych źródeł można przyjąć, że pojęcie „placówka handlowa” występujące w Kodeksie pracy, obejmuje wszelkie instytucje i zakłady, których główną działalnością jest działalność handlowa, zarówno hurtowa jak i detaliczna, a więc które kupują wyroby w celu ich sprzedaży. „Placówką handlową” będą zatem np.: sklepy, stoiska, hurtownie, stragany, stacje paliw, składy węgla, składy materiałów budowlanych, domy towarowe, domy wysyłkowe, biura zbytu.
W ocenie Departamentu pojęcie to powinno objąć także nowoczesne formy sprzedawania i kupowania towarów, np.: przez Internet, przy założeniu, że czynności charakterystyczne dla sprzedaży towarów w taki sposób, byłyby dokonywane przez osobę mającą status pracownika. Ochronny cel nowych przepisów nie powinien być bowiem ograniczany ze względu na formę, w jakiej prowadzony jest handel.
Ps.Powyższy tekst pochodzi ze strony ministerstwa pracy
http://www.mpips.gov.pl/i...339&news_id=902
jak widzisz skrzat w Polsce interpretacja prawa jest skomplikowana... wniosek jeden... i tak nas w ... no Ciebie już nie...jesteś ex...
No i ciekawe czy będziemy pracować. Czytałem na ten temat również w Rzeczpospolitej i był dokładnie w tym samym tonie. Wg przepisów stacje nie powinny pracować w święta, czyli np 1 i 11 listopada.
Ciekawe co z tego wyniknie. Było by ciekawie mieć wreszcie wolne w święta. Chociaż niektóre.
A odmośnie tankowania to można zatankować wcześniej, a po za tym niektórzy prywaciarze będą mogli mieć otwarte, no i są również stacje samoobsługowe.
Zobaczymy jaka będzie odpowiedź z urzędu.
Tak czy owak 1 listopada pracować będziemy, kierownik na ten dzień wstawił aż 4 pracowników i pozwolił nie uruchamiać totka! W świetle nowych ustaleń, kiedy wiem jaki czeka nas zapieprz z powodu pozamykanych w okolicy centr handlowych i 6 osiedli wokół - Firma powinna zapłacić wszystkim nieszczęśnikom conajmniej 100 jak nie 200% stawki, bo wychodzi na to, że lepiej juz pracować w Biedronce - pensje podobne, a przynajmniej nocki i święta wolne!!!
Dane mi było pracować kilka razy 1 listopada w dzień - kiedy jeszcze ustawa nie obowiązywała i wiem jakie kilometrowe kolejki są do myjni (trzeba się pokazać na wsi na cmentarzu umytym samochodem, żeby Kowalski zzieleniał z zazdrości), ile hektolitrów wódy i piwska ludzie wlewają w siebie na Haloween czy tez staropolskie Dziady. teraz nagle sie okaże, ze w domu nie mają masła, mleka, podpasek i papieru toaletowego!!!
Ale to jeszcze nic... spójrzcie w kalendarz jaki czeka nas "króciutki" weekend w Święta Bożego Narodzenia! Ex-y beda się śmiać - przy 4 dniach urlopu - 11 dni wolnego i chlnie, chlanie, chlanie.... A gdzie sie idzie po flache....?
I co wy na to ???
http://biznes.onet.pl/0,1628503,wiadomosci.html
Cała ustawa jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego więc wydaje mi sie ze dopóki Trybunał sie nie wypowie to jesteśmy w kropce,każdy będzie się powoływał na rózne instytucje,te będą nas zbywały gdzieś indziej i tak w kółko
Trzeba bedzie dzwonic , nic nam innego nie zostanie . Bo stacji nie zamkną NIESTETY
A co na to nasz Darek?
W sytuacji, kiedy praktycznie każda polska rodzina posiada samochód, a miliony obywateli wyjadą na groby bliskich, nie wyobrażamy sobie uniemożliwienia im zatankowania pojazdów. Dla wielu podróżnych oznaczałoby to konieczność wożenia paliwa w kanistrach wewnątrz samochodów. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie skutki mogłoby to spowodować w przypadku kolizji.
Chciałabym również zwrócić uwagę na sytuację kierowców posiadających instalację LPG. W ich przypadku nie ma możliwości zatankowania tego paliwa do kanistrów "na zapas". Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że takiego paliwa kierowca nie może tankować samodzielnie - musi tę czynność wykonać pracownik stacji posiadający uprawnienia potwierdzone przez Urząd Dozoru Technicznego. Choćby ten fakt przesądza o charakterze usługowym placówek, jakim są stacje benzynowe. Zamknięcie stacji oznaczałoby dla kierowców tankujących LPG konieczność zakupu benzyny, co de facto oznacza dwukrotnie większy wydatek.
Tłumaczenie tej baby jest skandaliczne.Tłumaczy sie,że miliony ludzi jadą na groby.Niech Pani stanie za kasą 1 listopada i sama potankuje gaz i pokasuje paliwko.Zarząd i całe siedziby koncernów mają lajt ale robole muszą zapierda....
NoCyrk, zawsze tak było i bedzie nic nie zmienimy z tym faktem
no i mamy odpowiedz Głównego Inspektora Pracy:
Zakaz handlu w święta nie może dotyczyć stacji benzynowych - poinformowała rzecznik Głównego Inspektora Pracy, Danuta Rutkowska-Samitowska. Nowelizacja ustawy, wprowadzająca zakaz pracy w placówkach handlowych w 12 dni świątecznych w roku, wchodzi w życie w piątek.
Stoimy na takim stanowisku, że zakaz nie może dotyczyć stacji benzynowych, ponieważ są to placówki użyteczności publicznej. Święto Wszystkich Świętych jest świętem specyficznym, łączy się z koniecznością wyjazdów i pokonywania dużych odległości i uważamy, że nie można tego utrudniać - powiedziała Rutkowska-Samitowska.
Jak dodała, inspektorzy pracy nie będą, podobnie jak w przypadku aptek, prowadzić żadnych działań kontrolnych wobec stacji benzynowych.
Nici z wolnego w święta
http://firma.onet.pl/1629275,wiadomosci.html
W takim razie powinniśmy sprzedawać tylko paliwa - a sklep zamknąć (okienko). Myjnia, wypożyczenie przyczepy, wóda itp - nie jest artykułem pierwszej potrzeby i drodzy groboodwiedzacze mogą się bez nich jeden dzień obyć...
Sluszna uwaga , powinno sie zamknąc sklep i tylko paliwo sprzedawac . A tak pozatym powinni w tej ustawie zagwarantowac pracownikom stacji wieksze pieniazki w te dni .
W kartę pracy możecie wpisać praca w dni wolne
Niech zapłacą setki to ludzie by poszli z usmiechem na twarzy pracować w to święto.Dzisiaj mi koloeś mówi:bardzo dobrze,że stacje są czynne w święto.Powiedziałem mu,że jak chce to niech u nas stanie za kasą i popracuje na nocce w to święto wiedząc,że za każdą godzine na nocce będzie miał 80groszy brutto więcej.A o większych stawkach w święta,niedziele,soboty niech zapomni.Zrobił wielkie oczy i przeprosił mnie bo nie wiedział,że aż tak źle to wygląda na stacjach.
My już rano wiedzielismy,że naszej stacji nie zamkną.Polecenie poszło od razu z góry,że nasza stacja tak czy siak ma być otwarta i koniec gadania.Takie mamy niestety położenie stacji.Najgorsze jakie może być.A tak pozatym dowiedziałem sie,że w porównaniu do ubiegłego roku mamy o 100 klientów więcej na stacji.I 100 razy więcej roboty.Premia co prawda jakoś idzie,ale co z tego jak nie ma kiedy sie nawet porządnie(prosze nie usuwać tego słowa)WYSRAĆ!Dziś herbate robiłem sobie 4 godziny nim udało mi sie ją zalać wrzątkiem.
Wychaczyłem fajną dyskusje na onecie.Jeden koleś pyta:CO ZA IDIOTYZMY TYLKO W POLSCE MOZE SIE TO ZDAZYC
JAK POJADE NA URLOP ZEBY ODWIEDZIC GROBY NABLIZSZYCH A MAM DOSYC DALEKO MUSZE POKONAC 830 KM , TO ILE W BAGAZNIKU MAM WIESC KANISTROW BENZYNY /????? ZEBYM MOGL DOJECHAC NA CMENTARZE I WROCIC SPOWRTEM. KTO TO WYMYSLIL TA BZDURNA USTAWE.??????? CZY KTOS TAM MYSLI W TEJ WARSZWIE , CZY ZAMIAST MÓZGU WODE MA W GLOWIE.
Jakiś koleś mu odpowiedział: posłuchaj ciemniaku są w Polsce stacje samoobsługowe znajdz tylko w necie punkty w miastach i jezdzisz bez ogrniczeń dajmy ludziom złapać oddech w niedzielę i swieta
Święta racja 100% poparcia dla tego kolesia.
Niestety stacje w swieta pracuja .I tak juz zostanie.
Składamy skargi, idziemy do sądu
http://biznes.interia.pl/...-swieta,1000600
Dzisiaj Halina Olendzka potwierdziła,że stacje benzynowe będą czynne 1 listopada
stacje pracują bo za tym stoją zbyt duże pieniadze żeby sobie tak o zakazać pracy w święta!!!
Ciekawe ile mosieli posmarowac zeby zmienili zdanie ze stacje moga byc otwarte a w przyszlym miesiacu podniosa nam prog premiowy tak zebysmy nie mieli 1 i lapoweczka sie zwroci
Można na ten temat jeszcze długo dyskutować...Ale wniosek jest jeden...Jak zwykle ustawa,która wchodzi w życie jest niedopracowana,co sprawia,że można ją interpretować na kilka sposóbów...Ta ustawa jest sprzeczna z jednym z podstawowych założeń konstytucji RP...Konstytucja gwarantuje równe prawa wszystkim obywatelom...Mam więc pytanie: "Czy obywatele,którzy pracują na stacjach benzynowych są gorszymi obywatelami od tych,którzy pracują w innych punktach handlowych?" Bo ta ustawa tak nas ukazuje...My możemy z w Boże Narodzenie,Nowy Rok,Wielkanoc itp a reszta punktów handlowych będzie miała wolne...Mam nadzieję,że Trybunał Konstytucyjny to naprawi i zakaże handlu również stacją benzynowym...Należy tę ustawę poprawić tak,żeby naprawdę była ustawą państwa demokratycznego...
P.S. Ustawa powinna być tak skonstruowana,że pracujemy w te dni na umowę zlecenie lub na umowę o dzieło i oczywiście za 300%... Jak chcą mieć otwarte to niech ponoszą koszty...W innych krajach takie coś jest nie do pomyślenia...
Obojętnie jaka ustawa by nie weszła,nawet ta bez błędów prawnych,nawet taka gdzie wszystkie koncerny i firmy byłyby wymienione z nazwy-te które powinny być zamknięte w dane święto to i tak zawsze koncerny paliwowe lobbowałyby mocno za tym by w święto pracować.Nikt i nic tego nie zmieni.Nadal 365 dni w roku,świątki,piątki i niedziele,nocki,nienocki.Jeszcze 12 świąt zostało gdzie markety i inne instytucje nie mogą sprzedawac swoich usług.Jak zwykle stacje sie do tego grona nie zaliczają.
NoCyrk gdyby weszła w życie ustawa nakazująca coś i nie mająca wad,i z rozporządzeniem,że nie ma od niej żadnych odstępstw(konkretnie jak w innych krajach) to koncerny mogłyby sobie wtedy lobbować...Jakby się nie dostosowały to by zostały odpowiednio ukarane itp...A najlepszą karą jest zabranie pozwolenia na działalność...To odstrasza...Nikt by wtedy nie handlował...A że mamy w kraju taki bałagan to właśnie nas c NoCyrk chcę dożyć czasów kiedy będzie się w Polsce tak postępować...Konkretna ustawa i nie ma,że boli...
Jakiś rządowy pajac czy inny pajac z Ministerstwa Pracy powinien się zastanowić - stacja paliw to teraz coś więcej niż dystrybutory i paliwo. Jeśli stacje benzynowe mają być czynne to powinniśmy sprzedawać tylko paliwo, bo o to przecież chodziło.
dobra, to ja wam powiem o czyms, co mnie dzis mocno zaskoczylo (pozytywnie). Mianowicie odebralem dzis mejla z firmy, ze nikt ma nie przychodzic do pracy 2 listopada, wszyscy dostaja dzien urlopu gratis... niezle nie? normalnie jeszcze w szoku jestem...
Po dzisiejszej dniówce nie chce mi sie żyć - 12 godzin przy gazie!!!! (z przerwami na wydanie butli, przyjęcie towaru i rozładowanie kolejki przy lotto). Większość klienteli pytała czy jutro pracujemy i wyrażała zdziwienie że tak. Obiecali że wpadną na zakupy... Jutro powtórka z rozrywki, pracuję na dzień - piszę dziś bo jutro pewnie nie starczy mi sił. Cały magazyn zawalony wódą, papierosami i piwem. Nie sądzę, żeby się coś zmarnowało... Firma pokazałaby klasę dając nam jakąś premię-ekstra za to, co będzie jutro przy zamkniętych marketach, przy podwójnym niż dotąd zysku. Pozdrawiam wszystkich pracujących w święta państwowe!!!!
A u nas Lotto było "zepsute" od samego rana.Kuwra,nigdy nie widziałem tylu moherów na raz-a dlaczego nieczynne?A czy na pewno awaria?Itp.A po dostawie gazu,czekaliśmy aż się "ułoży" prawie godzinę.I wtedy każdy mógł coś zjeść i iść na kibel.
wacek, tak trzymać
U mnie na stacji zaciela sie myjnia i nikt przez godzine nie był w stanie wyjsc wiec myjnia stała ,ile nakradli klienci na sklepie tego nie wiem a przychodzily zule jakich pod najgorszymi monopolkami mozna spotkac , ktos narzygal w kiblu wiec zawisla kartka awaria , lotto wysylalismy a jak ktos po kilku dzwonkach od gazu przychodzil wkurzony i chcial gazu slyszal za 10- 20 minut morze ktos wyjdzie . Niektórzy wkurzeni gazowicze czekali inni odjezdzali , doszlismy do wniosku ze nie wychodzimy skoro nie mozemy obsluzyc klientow z towarem na sklepie a ze sprzedazy i tak mamy mało 0,02% więc niema co marznąc przy gazie i lac za 20 zl , czy wysyłam lotka czy tankuje gaz i tak mam g... nie pensje.
i slusznie, tez tak robilem jak darli mmorde, mowile skoncze tu w srodku, to wyjde za 10 moze 15 minut
Przytocze jeszcze jeden niuans, dochód jednego z hipermarketów w dzień przed i w dzień po 1 listopada przeszedł ich najśmielsze wyobrażenia, gdyby handlowali normalnie nie sprzedali by nawet 1/3 tego w 3 dni co poszło w 2 dni. Paradoks jest prosty do wytłumaczenia, ludzie w panice najpierw kupowali wszystko aby przeżyć tego 1 i nie umrzeć z głodu, 1 listopada stwierdzili pewne niedociągnięcia i braki w swoich zakupach i po brakujące rzeczy wrócili 2. Cud ekonomiczny stal się dzieki PISiorom. Więc jeżeli mi ktoś powie, że jakiś punkt handlowy musi być zawsze czynny to jest hamskim wyzyskiwaczem. Gdyby stacje byly nieczynne to nareszcie sprzedawałyby tylko paliwo w ilosciach kolosalnych w dniach pomiedzy swiętami, a tak wyszło, że uzyteczność publiczna to nic innego jak pijacka meta. Czysty PRL. Zamiast równości mamy komunę.
My 1 listopada zanotowalismy największy obrót ze sklepu w historii naszej stacji. Warszawa zarobiła, Warszawe wzieła sobie płatny urlop a robole do roboty. I niech nikt mi nie prawi głupot,że nie o sprzedaż ze sklepu chodziło w ten dzień.Jesli chodzi o sprzedaż paliwa to był jeden z najgorszych wyników od chwili powstania tej stacji.Dużo gazu sie jedynie sprzedało.Wódke,piwo,wino i fajki dokładałem przez 2 godziny.Koncerny lobbowały.Prezesi w Oilach zarobiły to mogą sie pochwalić przed Brytyjczykami,Rosjanami,Norwegami,Polakami.
a my zapierdalalismy ze papierosa zapalic nie mozna bylo, robilem na nocty 31 na 1 listopada szczrze takiego obrotu nie mialem nigdy w ciagu 4 godzin, mialem 2 x wiecej ze sklepu i 3 x wiecej niz dzienna zmiana, przeciez to chore, po 24 jeszcze gorzej w 7 godzin tyle co w 4 godziny, sklep nie dolozony, brud byl, gaz to lal sie ze po beczke dzwonilismy o ktorej beda bo nas zabija, paliwo naszczescie dojechalo. o dziwo ludzie nie maja przeciez pieniedzy, ale utarg xx tysiecy netto ze sklepu to nie jest normalna rzecz
tak moi państwo. niestety u mnie na stacji było podobnie. większa sprzedaż ze sklepu niż za paliwo. niezbędnego towaru pierwszej potrzeby (wódka, piwo, papierosy) nie nadążaliśmy donosić - pomagał nam czasami podjazdowy jak się wyrwał od gazu. tłumy ludzi niespotykane nigdy dotąd, dziwne pretensje i wymagania klientów - po prostu brak zrozumienia z ich strony. swoja drogą ciekawe ile wynieśli w kieszeniach, bo nie sposób wszystkich przypilnować. do tego wszystkiego załatwianie się w biegu bo o zjedzeniu już nie wspomnę. i co za to wszystko? sami z resztą wiecie...
całe szczęście że lotto nie otwieraliśmy. a ile się trzeba było tłumaczyć! a czemu, a otwórzcie, a multilotka też nie da rady, a gdzie można puścić itp.
Hm...co oznacza:
podjazd pełen aut, tylko jedno auto zatankowane, a kolejka w sklepie pod same drzwi?
Hmm a do kogo to pytanie ..to może oznaczać stację benzynową otwartą w święta gdy inne sklepy zamknięte albo kumulację w lotto
to oznacza stacja benzynowa w święta zmienia szyld na sklep spożywczy
Stacje paliw mogą być zamknięte w Boże Narodzenie i Nowy Rok.
Państwowa Inspekcja Pracy nie twierdzi już bowiem, że stacji paliw nie obowiązuje zakaz pracy w handlu w święta ze względu na ich społeczną użyteczność.
http://motoryzacja.interi...siaj-bo,1032270
Przeczytałem.Nic to nie wnosi.Nadal musimy harować za marny grosz w święta.PIP pomoże tylko w złożeniu wniosku do sądu.To kropla w morzu potrzeb.
Własnie wróciłem z roboty jako 3 osoba na zmianie. Sajgon.Tylko to mi sie cisnie na usta. Od Totoszajsu nie można było odejść, piwo, soki i wóda dokładane nonstop, do myjni ludzie czekali przy wjezdzie na stacje, płynów do spryskiwaczy sprzedanych około 50. Ogółem masakra (Warszawa sie ucieszy bo kasiorka liczona naszymi rekoma pojedzie do sejfu do Warszawy). Dużo ludzi pytało sie czy jutro mamy czynną stacje i czy totolotek jest czynny bo oni by jutro przyjechali wysłać. Jutro jak sie zrobi ruch to albo zamkne totolotka i wywiesze z napisem Awaria albo zrobie tak jak mówi kolega : idz do gazu, kasuj lotto, niech gaz poczeka Lotto jest wazniejsze, dlatego bo koleżanka pracuje tu od 2 tygodni a totolotek to dla niej czarna magia. Co sądzicie ?? Który wariant wybrać bo jutro mam dniówke. Albo zamkne z rana albo Lotto czynne do prszykładowo 15, albo wszystko czynne tylko, że tylko ja będe wysyłał Lotto i tankował gaz. Niech gaz poczeka, niech lotto poczeka, będe robił albo to albo to drugie, a kolezanka będzie kasowała tylko paliwo i produkty ze sklepu. Jutro kumulacja. Jak wychodziłem to w Lotto było 1560zł, choć zdarzają sie jednorazówki gdzie kolesie grają za 7000-10000 zł !Dobrze przeczytaliscie. Przyjeżdża taki koleś Lamborghini. Pozdrawiam i życze smacznego jajka
Własnie wróciłem z roboty. Czuje sie jakby mi nogi wchodziły w tyłek. Po prostu mam dość. Lotto, młodziez juchcąca towar ze sklepu, spitusy, alkohol,piwo, wóda, wóda, piwo, alkohol i tak w kółko.Kiedy było chwilke wolnego to dokładałem towar na sklep, koleżanka nie obsługiwała Lotto bo nie umie bo jest nowym pracownikiem. W pewnym momenci mielismy 20 osób nas stacji. Wszyscy do LOTTO !!!!! Tak dobrze przeczytaliscie wszyscy stali w kolejce do Lotto. Po prostu ludzie mają nas w Śmiechy, chichy, czułem sie jak w markecie tylko, że stojąc na kasie przez 12 godzin. Zamiast marketów ludzie dzisiaj i jutro będą odwiedzać stacje paliw. Paliwa praktycznie nie sprzedawalismy. Miałem na kasie zbite więcej na Inne niż kasa za paliwo. Po prostu czułem sie momentami jak bym dostał ścierą w twarz, jak jakaś druga klasa. Nie przesadzam. Gdyby nie to Lotto i ta kumulacja to może było by jeszcze ok, ale jesli sie klientela przyzwyczai to co dziennie będziemy miesli na stacji taki ruch jak dzisiaj. Zaraz sie napije. Chyba do nieprzytomności. Od kiedy pracuje na stacji to tak jeszcze sie nie narobiłem jak dzisiaj i wiem, że takich dni będzie więcej. Na szczescie gazu dzisiaj dużo nie zeszło ( co Warszawa pewnie przewidziała ). Ja na dzis po prostu wymiękam. Zero szacunku dla naszej pracy. I ten Totolotek. Najchetniej wziąłbym to cholerstwo w karton i odesłał poleconym do Warszawy. Nich Pan, który siedzi w Warszawie i podpisywał umowe z Totalizatorem sam to obsługuje. Widze przed gębą tylko cyferki. Ale kasy z Lotto nie ma i nigdy nie będzie. Ludzie mi mówią : Dzisiaj chyba jest 15 milionów kumulacja a ja im mówie, że tak a oni na to, że czemu tu nie wisi, że jest 15 mln a wisi, że są do wygrania 2. Dosyć, po prostu mam dosyć. Warszawa sie ucieszy bo te 50% dodatku zwróciło im sie dzisiaj jakieś 140 razy licząc, że sprzedaż dzisiaj ze sklepu mielismy 8 tyś zł jak wychodziłem do domu. Ide zaraz spać,
Nie tylko u Cibie tak było. U nas na dwóch kasach było 15 tyś samego sklepu. Totka zamknęliśmy już wieczorem w poniedziałek i tak będzie do czwartku. Gdybyśmy go otwarli wczoraj to nie ma bata ale nie dalibyśmy rady. Misja społeczna hahaha.Stacje paliw powinny nazywać sie sklep monopolowy w święta. Misja społeczna hahah.
A ja mam pytanko kto pracuje nocke w sylwestra?
Jedna z tych osob jestem ja
Ja nie. Apropos dzisiejszej dniówki bo byłem odwiedzić kumpla i koleżanke na zmianie. Mówią, że najchętniej to by komuś przywalili w gębe. Przykład : Przychodzi koleś do Totolotka i mówi ze szczeroscią na ustach, że jego zdaniem stacje powinny być nieczynne w święta (kretyn, skoro sam przychodzi na stacje i zawraca pracownikom du..), kolejny przykłąd, stały klient, przychodzi na stacje i wysyła tylko Lotto przy czym mówi, że musiał sobie zrobić spacer. Kur jasna co za po .
Kolejna laska kupuje PopCorn, kolejny koleś pyta sie czy są płyty cd albo DVD, inny koles mówi do kolezanki, że ma brzydką fryzure i wygląda to jakby ktoś nie skończył jej robić fryzury (stały klient ), kolezanka odpowiedziała,że jest bezczelny a on na to, że ona jest jego koleżanką. Jaka koleżanka ?? Koleś dla niej jest tylko klientem. Debile. A nam jeszcze sie każe Lotto otwierać. Na niektórych stacjach BP w Poznaniu kasjerzy nie otwierali Lotto i mówili, że sie papier skończył. Mądre, tylko, że zrobili to rano zanim jeszcze sie ruch zaczął. Jak wiemy prawdopodobieństwo skońćzenia sie papieru w Lotto na stacji jest równie prawdopodobne jak to, że za wyginięcie dinozaurów i tegoroczną plage szarańczy w Dolinie Nigru odpowiada Jaruś Kaczyński i jego braciszek Lechu.
Pozdrawiam całe biuro pracujące w pocie czoła.
Dla niekumatych zaznacze, że to ironia.
Jeżeli Twój kierownik sam nie wpadł na pomysł żeby zamknąć Lotto w taki dzień to na przyszłość wytłumacz mu,że to w jego interesie jest żeby sprzedawcy koncentrowali się na obsłudze klientów stacji !
Mam nadzieję, ze nie doczekam na stacji kolejnych Świąt Bożego Narodzenia. Jednym słowem: PORAŻKA pracować w święta na stacji paliw. Ciekaw jestem, gdzie są ci biedni klienci, co tak płakali jak wchodziła ustawa o zakazie handlu w dni świąteczne, że nie bedą mogli zatankować paliwa jak stacje paliw bedą pozamykane. Wszyscy dobrze wiedzą, że w święta dużo ludzi tankuje....alkohol.
NoCyrk-widzę,że nieźle jesteś w na lotto.I masz rację.Ale szkoda twoich nerwów.Gdybyś rozwiązał problem za pomocą dostępnych Tobie środków to byś nie musiał się w .Trochę już pracujesz i wiesz,że lotto jest dodatkiem czyli: pierwszeństwo mają klienci stacji-paliwa,gaz,zakupy,przyczepy itp.Ja robię tak:chodzę do gazu,obsługuję klientów stacji i tak w kółko.Przeważnie jestem z osobą,która nie ma uprawnień do lotto więc kategorycznie zabraniam jej obsługi lotto.A ja robię swoje.A lotto na samym końcu.I gwarantuję Tobie,że jak głupie c postoją ze 20 minut do lotto to następnym razem nie przyjdzie.Spróbuj.Dobry sposób.
Moja dziewczyna pracuje jeszcze w tym bałaganie.Na szczęście jest już na wypowiedzeniu zostało jej jakieś 1.5 miesiąca ale załatwiam jej zwolnienie bo nie wytrzymuje psychicznie..ZA 1500-1600 netto to jakaś paranoja tam siedzieć.Wyzysk nie samowity jest tam do wszystkiego nawet 1,5 godz. tankuje gaz to kpiny a kierowniczka z jakimś gościem gada przez 2 godz .nic dodać.A jak zaczeła zamykać się o20 to powiedziała jej że jest kolejka i żeby potrzaskała na kasie aż nie będzie kolejki.JAK to usłyszałem to wyszedłem ochłonąć bo nie ręczył bym za siebie.A kierownik regionu powiedział że podwyżek nie będzie na razie bo na ten region to tak dobre zarobki.LUDZIE zMCSTATOILA mają tupet tylko niech sam jeden z drugim zakasa rękawy i pozapie...a bez przerwy przez 12 godz, za tą kase i ten wspaniały socjal.
[ Dodano: Czw Gru 27, 2007 12:58 pm ]
NoCyrk nie powinieneś płacić tych zdrapek.Od tego jest gorąca linia lotto.Dzwonisz,zgłaszasz problem odpowiednim osobom,robisz wydruki z lottomatu na potwierdzenie zaistniałego faktu,wypełniasz druk korekty rozliczenia lotto (coś takiego powinniście mieć obowiązkowo na stacji,używa się tego również w przypadku zacięcia papieru w drukarce jak nie wydrukują się kupony) i po sprawie.Kategorycznie nie powinieneś tego płacić.Dlaczego dajecie się tak robić?A co robi wasz kierownik? Wiem co mówie.Kilka razy tak robiłem.Wystarczyło również zadzwonić do centrali lotto.Oni wiedzą ile wam przesłali zdrapek danego rodzaju.Mówisz,że przez pomyłkę otworzyłeś paczkę do sprzedaży,której nie masz fizycznie na stanie,jest to paczka wirtualna.Sprawdzą sobie stany.Każą Tobie wypełnić odpowiednie druki jak wyżej.Drugi raz nie daj się tak zrobić.
A nie lepiej powiedzieć... zdrapki nam się skończyły
Moze najwysza pora na zmiane kierownika zgloscie ze z wasz kierwnik nie nadaje sie do pracy z ludzmi cos napewno wymyslicie w koncu on nie jest nietyklany.
A jesli chodzi o swieta to jak dzisiaj poszedlem do pracy to sie przestraszylem jak zobaczylem polke w wod i piwami doslownie jak by szarancza przeszla jak mi kolega mowil to wczoraj na dniowce zgrzewki z piwem klad kolo lotto otworzyl z foli a ludzie brali po 10-15 piw na raz dla mnie to jest poj ne ale coz to jest tylko polska
A u nas lotto w święta było nieczynne.Jak był upierdliwy klient,to mówiliśmy,że nam nikt nie płaci za obsługę w święta i tyle.Jak się nie podoba-to wypad to kolektury...która oczywiście była nieczynna,bo nikomu się nie chce pracować w święta.Nie będę pisał,jaki mieliśmy utarg na sklepie,ale alkohol sprzedawaliśmy prosto z kartonów.W pewnym momencie wywiesiliśmy "awaria" na dystrybutorze LPG,bo można było dostać zajoba.I te komentarze buraków-Panie,a wie pan,ile Absolwent kosztuje w Realu?No k ,myślałem,że mu p .To w do Reala!!!Panie,a dlaczego pan taki niemiły.....A dlaczego to piwo z lodówki jest ciepłe....-Bo się nie zdążyło schłodzić-A to musicie sobie kupić lepsze lodówki....Powiem wam szczerze,że na codzień staram się być opanowanym,ale w święta nie wytrzymałem.Mówiłem oficjalnie,że trzeba było zrobić zakupy wcześniej i tyle.Autami powyjeżdżali z garaży "niedzielni kierowcy" i chyba z pięciu chciało,żeby im pomóc napompować koła!!I od 90% słyszałem oczywiście"wesołych świąt"
To prawda- "Wesołych świąt" od klientów, chociaż w dobrej wierze, słyszane na stacji potrafi nie lada wk ić... U mnie na stacji nawet MOWY NIE MA o włączeniu lotto w święta. W Wigilie było nas tylko 3 osoby, dlatego lottomat zamkneliśmy już o 16, o dziwo klienci pytający się o totka, kiedy mówiliśmy "już nieczynne" podchodzili ze zrozumieniem do tematu. Może dlatego że widzieli jedną zamarzniętą osobe przy LPG i nas na kasie i po 15 osób do każdej z nich. Myślę że nasza Firma przymyka oko na to czy totek jest zamkniety w święta (oficjalnie nic powiedzieć nie mogą bo by sie narazili Totalizatorowi), wszystko jest w gestii kierowników, a ci niestety są różni...
6 osób przy jednej kasie, 10 osób przy Lotku i 3 osoby przy mojej kasie, a do tego 2 samochody do gazu. No do jasnej anielki co ja mam w takiej sytuacji zrobić gdy koleżanka nie umie obsługiwać Lotto ?? a z drugiej strony jak koleś wpadnie na stacje to zacznie mnie wyzywać od pedałów, jesli to samo zrobie i odejde od Lotto to to samo zrobi Prezes oczekujący przy Lootmacie. Warszawo ku przestancie z nas robić jakąś drugą klase. To dzięki nam ta Firma funkcjonuje, pracujemy na pełnych obrotach,gdyby nie My nie było by Was ! Wezcie sobie to do serca, bo za 2 lata to będziecie musieli ludzi po gimnazjach zatrudniać.
Zazwyczaj mówie do takiego delikwenta, że niestety ale Lotto jest wazniejsze od stacji, a to, że Pan chce sobie zatankować gaz ! Panie to nie stacja paliw, tu jest Kolektura ze stacją paliw, jak to kiedyś jeden debil powiedział. Oczywiscie ! Najpierw powstała kolektura, a potem stacja paliw. Takich ludzi powinno sie zamykać w ośrodkach dla umysłowo chorych. Sorry, ale po 25.12 odeszły mi jakiekolwiek chęci do tej pracy. Jest jedno wyjscie postawić 3 osoby na stacje albo zlikwidować badziewie zwane maszyną szczęscia. Ja już w żadne święta nie otwieram i może mnie nawet kierownik zrugać za to, że nie dopilnowuje obowiązków pracowniczych (w umowie o prace mamy obsługa Lottomatu). Dosyć, najbardziej i tak w te swięta rozbiło mnie powiedziane przez klienta zdanie : Wie Pani co, ja mysle, że w święta stacje powinny być nieczynne.
A druga sprawa to te Lotto, jakby w poniedziałek 24.12 będąc na stacji nie mogliby se wysłać kupona, a bylismy w 3 osoby na zmianie. Czy to nie jest debilizm. nie oni wolą przyjść następnego dnia szydząc z nas i smiejąć nam sie w ryj, nie kupując tradycyjnie nic ze stacji, a jak sie przyzwyczają osiedlowi to taki sajgon będziemy miesli codziennie. Gdyby im stacje zamknęli to by w domach albo poumierali śmiercią naturalną albo by popełniali samobójstwa.